Tagi

, , , , , , , , ,

fot_bartek_warzecha___dsc0961_cba

fot. Bartek Warzecha

Zaciemniona scena, przestrzeń gdzieniegdzie przerywana drewnianymi krzesłami, pulpitami do nut i lustrzanymi odbiciami postaci, które lada chwila pojawiają się na scenie. Teatr budzi się do życia… Czeka na swoich Artystów – reżysera i aktorów, którzy niebawem rozpoczną proces. Proces tworzenia. „Demon teatru czyli mniejsza o to” w reżyserii Andrzeja Domalika w Teatrze Ateneum to słodko-gorzki spektakl o teatrze, o tworzeniu, o twórcach. 

Bogusław Schaeffer – autor tekstu, w „Demonie teatru” ze znaną sobie czujnością eksploruje serce teatru. Z bliska przygląda się relacjom, obserwuje twórców w ich naturalnym środowisku. Uwypukla emocje, oświetla wszelkie nastroje, obciążenia i maski. Soczewka zdaje się być przejrzysta, ale czy na pewno?

„Demon teatru” to tekst dający dużą przestrzeń interpretacyjną. Andrzej Domalik skupił się przede wszystkim na emocjonalności i relacyjności przedstawienia. Dialogujący ze sobą twórcy zdają się mówić nie tylko na poziomie werbalnym. Przecież teatr to nie tylko słowo. To niezwykła wrażliwość, to idea, to motywacja, to ciało, ruch, to więzi i układy.

Reżyser i aktorzy mają grać, to pewne. Jest tekst, jest przestrzeń, w umyśle tli się koncepcja. Proces tworzenia trwa. Mnogość emocji, wielość form i znaczeń sprawia, że wizje zaczynają się nakładać, zmieniać… Powstaje – w umysłach wszystkich twórców – wiele pytań. O sens, o cel, o wartości. Po co? O co tak naprawdę chodzi? Jaki zamysł miał autor tekstu? Czego oczekuje widownia? Jakie emocje wibrują między poszczególnymi członkami zespołu aktorskiego, jakie między nimi a reżyserem…?

„Demon teatru czyli mniejsza o to” to spektakl wielopoziomowy. Komiczny i lekki, będący kompilacją scen „z życia teatru”. Jednocześnie jest to gorzka i precyzyjna wiwisekcja relacji i motywów, które towarzyszą procesowi tworzenia i samym twórcom. Stąd taki rozdźwięk między postaciami występującymi na scenie. Każda z nich gra swój własny koncert, każda ma w głowie inne ideały. Konstrukty osobowościowe każdej z postaci, genialnie naszkicowane przez Schaeffera, celnie poprowadzone przez Domalika, są przede wszystkim niezwykle autentycznie rozegrane przez zespół aktorski. Jest w tym pycha, jest frustracja, jest potrzeba docenienia, jest kabotynizm, jest i prawdziwa miłość do sztuki. Dialogujący ze sobą na scenie – Ewa Telega, Grzegorz Damięcki, Bartłomiej Nowosielski i Mateusz Łapka, to czysta radość doświadczania i aktorstwo wysokiej próby. Trzeba tu nie lada umiejętności technicznych, jak i zdrowego dystansu, by zagrać tak rzeczywiście i tak ekspresywnie. Dołączając do tego  postać Reżysera – w osobie Krzysztofa Tyńca – trudno wyobrazić sobie bardziej bogate poznawczo doświadczenie. Doświadczenie, jak już podkreślałam, wielopoziomowe.

„Demon teatru” to spektakl, który niewątpliwie wymaga od widza niezwykłej czujności. Sceny są niejednokrotnie poszarpane, a artyści z niebywałą precyzją żonglują rolami. Często trudno się zorientować czy grają nadaną sobie postać czy może już aktora grającego postać…? Czy może jedynymi bohaterami są aktorzy grający aktorów grających określonych bohaterów?

Wiele w tym wszystkim ważnych znaczeń, wiele emocji. Całość jest absolutnie zajmująca. Współgra tu ze sobą wszystko – słowo, ruch, muzyka, scenografia. To spektakl zbudowany na prawdzie, paradoksalnie, bo przecież mówi o ludziach, którzy zawodowo udają innych ludzi.

12009774_10200852241506039_6058458511187446462_n

katarzyna hanna binkiewicz

krytykat

 

 

reżyseria i scenografia – Andrzej Domalik
kostiumy – Dorota Roqueplo
muzyka – Mateusz Dębski
choreografia – Liwia Bargieł
reżyseria światła – Prot Jarnuszkiewicz
konsultacja wokalna – Anna Lobedan
prapremiera – 11 czerwca 2016

Występują:

Aktor A – Mateusz Łapka
Aktor B – Bartłomiej Nowosielski
Aktor C – Grzegorz Damięcki
Aktorka – Ewa Telega
Reżyser – Krzysztof Tyniec

 

 

Advertisements