hands-rainbow-heart

liz-green.com

Każdy ma w życiu swojego Anioła. Anioła, Dobrego Ducha. Taką energię, która pojawia się i wnosi coś niezwykłego. Zmienia, daje początek lub siły, by coś domknąć. Albo po prostu jest. I to Jej bycie jest niezwykle ważne. Czasami jest ich w naszym życiu więcej. Czasami jest jeden, ale działający z siłą trzech. Pojawiają się i znikają lub zostają na całe życie. Blisko lub w oddaleniu. 

Pomyśl czy masz w swoim życiu takiego Anioła? Czy pamiętasz taką sytuację, gdy ktoś zupełnie przypadkowy pojawił się na Twojej drodze i zmienił ją? Pojawił się i zniknął na zawsze, stając się mimowolnie niezwykle ważnym elementem Twojej życiowej układanki. Może nawet konstruktorem jednej z dróg. A może nie zniknął, był, pojawiał się, czuwał. I być może nie musiał nic robić, ale Jego ciepłe wibracje po prostu były z Tobą, w Tobie. Obecny, choć nie zawsze fizycznie. O to właśnie chodzi. O to bycie. Bycie ponad fizyczność. Bycie emocjonalne, prawdziwe. Bycie duchowe.

Są takie energie, które mają w sobie jakąś niezwykłą moc. Niewytłumaczalną, pozazmysłową. Pojawiają się w naszym życiu i otulają je swoimi wibracjami dobra i ciepła. Są niezwykle ważne, niezależnie od upływu lat i zdarzeń. Ich obecność jest ważna. A spotkania z Nimi są przepełnione emocjami. Trudno te Dusze sklasyfikować, włożyć w jakąś rolę. I chyba nie ma takiej potrzeby. Są jakąś nienazwaną energią, iskrą radości.

Niełatwo relacje międzyludzkie rozpatrywać rozumowo, w tym wypadku szczególnie. Bo tu nie ma przestrzeni dla żadnej racjonalności. Tu wszystko dzieje się na innym poziomie. Emocjonalnym, metafizycznym. Jest Ktoś, kto jest ważny. I czy się z nim widzisz czy nie, czy rozmawiasz z nim czy nie – to ilekroć o nim pomyślisz, Twoje serce się cieszy. I kropka.

Masz kogoś takiego w swoim życiu?

Pomyśl dzisiaj o swoich Aniołach. Może warto się do nich odezwać, może podziękować. A może po prostu posłać w myślach dobrą wibrację. To ogromny zaszczyt mieć w życiu kogoś takiego. Kogoś, kto wnosi w Twoją przestrzeń dobro. Kogoś, kto razem ze wspomnieniami przynosi same dobre wibracje. A spotkanie, nawet po latach, dekadach, gotuje się od dobrej energii. Jakbyście się nigdy nie rozstawali. Nie zgub Go. Nie zgub swojego Anioła. Nie gub ludzi, którzy są ważni. Niezależnie od tego kim są, jak ich nazywasz, czy łączą Was więzy krwi.

Zastanów się – może Ty też jesteś czyimś Aniołem?

Ten tekst powstaje na zielonej trawie, na głębokiej wsi. Zupełnie nieplanowany, płynie z serca. Dyktowany pewnego rodzaju przeładowaniem emocjonalnym i zainspirowany spotkaniem z moim Aniołem. Dobrym Duchem, który choć fizycznie nie pojawia się często, emocjonalnie i duchowo jest bliższy od wielu będących co dnia.

Pomyśl o swoich Aniołach. Powspominaj, doświadcz sercem tych dobrych wibracji. Zadzwoń, podziękuj, spotkaj się.

Doceń.

Ja doceniam po stokroć. To zaszczyt mieć swojego Anioła.

Dziękuję.

„Nie po skrzydłach rozpoznasz Anioła, lecz po sercu otwartym.”

12009774_10200852241506039_6058458511187446462_n

katarzyna hanna binkiewicz

krytykat

Reklamy