Tagi

, , , , , ,

plakat_artystaSpektakl „Artysta” Teatru Młyn to opowieść trudna, bolesna i jednocześnie otwarta. Jest w niej dużo przestrzeni na własne emocje, lęki i wspomnienia. To opowieść o kobietach i mężczyznach, o związkach, rodzinach, uczuciach. To opowieść o życiu, które samo w sobie często sprawia nam dużo problemów.

Ona i on. Ona, on i on. Emocjonalny trójkąt. Figura, która dopiero w takiej konfiguracji stworzyła całość.

Młoda studentka sztuki (Agata Fijewska) i ekscentryczny wykładowca (Krzysztof Kiersznowski). Ona chce, a raczej musi, zbudować swoją pracę magisterską w oparciu o jego dzieła. Ona chce, a on chyba niekoniecznie lubi ludzi. Ostatecznie zgadza się i zaprasza uczennicę do swojej pracowni w górach. Nie ma w tym nic niestosownego – artysta spędza tam całe wakacje pracując nad kolejnymi dziełami.

Ona i on. Pasja, bliskość, prostota. Dystans się skraca. Ich relacja zaczyna wykraczać poza szablon nauczyciel – uczeń. Schemat rozszerza się, nabiera nowego sensu. Przestaje być schematem, zaczyna być rzeczywistością. Nową, obcą, niezrozumiałą, ale piękną i ważną.

Ona i on. Odkrywają przed sobą swoją wrażliwość. Dotykają ran, które krwawią. Zrzucają maski, zrzucają wstyd. Są obok siebie, są ze sobą – prawdziwie i świadomie.

W silnej studentce sztuki pęka cały lęk, cały ten bagaż smutku. Brak ojca, brak zainteresowania, brak komunikacji, brak miłości. Zamrożone emocje zaczynają się roztapiać. Ta dorosła już kobieta dopiero teraz kontaktuje się z dziewczynką sprzed lat. Może ją przytulić, ukoić ból, wytłumaczyć, pozwolić płakać. To proces oczyszczania. Nieprzypadkowo zapewne właśnie wtedy pojawia się jej ojciec będący jednocześnie jego przyjacielem. (Marek Siudym). Rozedrgane emocje konfrontują się z przeszłością. Z obiektem, który biernie był, ale nigdy nie uczestniczył. To punkt zwrotny tej historii. Każdy element tej układanki był niezbędny, by stworzyć bezpieczną przestrzeń dla emocji.

Ona, on i on. Emocjonalny trójkąt. Wzajemnie są dla siebie drogowskazami. Czy związek studentki i profesora ma szansę przetrwać? Czy różnica wieku jest tak naprawdę w ogóle istotna? Może ma zrekompensować brak ojca? A może to uczucie po prostu jest i nie ma sensu szukać motywu i odpowiedzi.

„Artysta” jest miniaturą sceniczną, pełną symboli i niedopowiedzeń. To spektakl zbudowany na emocjach. Dotyka tego, co bolesne, co trudne i często niezrozumiałe. Zwraca się ku prawdzie, jest prawdą. To także klucz kreacji w tymże spektaklu. Każda z nich, choć zupełnie inna, jest prawdziwa. Młoda studentka Agaty Fijewskiej jest nieoczywista, spleciona z kontrastów, z zaprzeczeń i odrzuceń. Fijewska bardzo naturalnie pokazuje i akcentuje zmiany, które zachodzą w jej bohaterce, tak jakby otwierała w niej kolejne zaryglowane drzwi. To przemiana piękna i niebywale rzeczywista. Tekst Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej nie ocenia, nie krytykuje, nie naznacza. To tekst bardzo otwarty i tak też poprowadzona jest reżyseria. Krótkie, poszarpane sceny, liczne retrospekcje, a to wszystko na bardzo małej przestrzeni Teatru Młyn. Widz czuje się częścią tego procesu. Procesu zrozumienia, wybaczania, kochania.

„Artysta” stawia dużo znaków interpunkcyjnych. Gdzieniegdzie wykrzykniki, chętniej wielokropki, równie ochoczo znaki zapytania. Możesz to wziąć w nawias lub cudzysłów, ale nie wyciszysz myśli, które drgają jeszcze długo po obejrzeniu spektaklu. „Artysta” prowokuje do pytania, do szukania, do zagłębienia się we własną emocjonalność.

1392391434183

katarzyna hanna binkiewicz

krytykat

Scenariusz i reżyseria: Natalia Fijewska-Zdanowska
Występują: Agata Fijewska, Krzysztof Kiersznowski, Marek Siudym
Muzyka: Filip Dreger
Charakteryzacja/kostiumy: Joanna i Aleksandra Tomczyk
Reżyseria świateł/konsultacja scenogragficzna: Mikołaj Malesza
Produkcja: Joanna Hawryluk i Agnieszka Kondraciuk
Realizacja: Fundacja Artystyczna MŁYN
dzięki wsparciu Miasta Stołecznego Warszawy
Partner: Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej

Reklamy