Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

teaser1. Krystyna Janda

2. Och-Teatr

3. Farsa

To nie jest trudna wyliczanka, ani podchwytliwe równanie. Miłośnicy teatru przy Grójeckiej z pewnością wiedzą już, o co chodzi. Farsa reżyserowana przez Jandę to już charakterystyczna estetyka, pewien określony styl. Tego nie da się podrobić. Tym razem na scenie Och-Teatru rozgościł się Noel Coward i jego „Upadłe anioły”.

Julia (Magdalena Cielecka) i Jane (Maja Ostaszewska) są przyjaciółkami od lat. Nie mają przed sobą tajemnic. Różnią się, ale być może właśnie dzięki temu tak wspaniale koegzystują. Julia wydaje się być silna i konkretna, Jane natomiast jawi się bardziej neurotycznie. Trudno o klasyfikację zero-jedynkową. Obraz przyjaciółek jest żywy, dynamiczny i zmienia się wraz z kolejnymi wydarzeniami.

Codzienną nudę burzy wiadomość, że ich ukochany z przeszłości przybył do Londynu. Kiedyś obie z nim romansowały, teraz samo wspomnienie wywołuje w nich lawinę emocji. A są przecież statecznymi żonami. Są przyjaciółkami. Ba! Przyjaciółmi są także ich mężowie. Jest jakieś wyjście z tej sytuacji? A może tak naprawdę nie dzieje się nic niepokojącego, a nagłe uczucia to tylko miłe wspomnienia, która zgasną wraz z kolejnym kieliszkiem szampana..? Szampan działa oczywiście zupełnie odwrotnie i jedynie potęguje pożądanie i wulkan uczuć. Nadmiar bąbelków powoduje także coraz więcej spięć między przyjaciółkami, które urzekająco pijane starają się pozostać niewzruszone wizytą kochanka z przeszłości.

Lawinę zdarzeń trudno powstrzymać. Alkohol nie sprzyja silnej woli. Julia i Jane jeszcze na długo przed spotkaniem z byłym kochankiem, przeżywają upojne chwili z nim. W ich głowach namiętność pulsuje, a świat powoli staje na głowie. Czy ich przyjaźń to wytrzyma? Czy oprą się urokowi byłego kochanka?

Na scenie Och-Teatru przepych, kolory, kształty. Utrzymany w stylistyce art déco spektakl zachwyca oko i karmi duszę. W tych pięknych wnętrzach one – Magdalena Cielecka i Maja Ostaszewska. Obydwie bardzo precyzyjne w swoich kreacjach, z dystansem i w cudzysłowie. Cielecka i Ostaszewska stworzyły bohaterki z wyższych sfer, nieco odrealnione, ale przy tym urocze i skupiające uwagę. Patrzy się na nie z radością. Spotęgowane do granic afekty nie pozwalają zachować powagi. Widzowie uczestniczą i razem z nimi przeżywają rozterki miłosne i dylematy wiernych, ale znudzonych żon.

Mężowie w tej opowieści pozostają nieco w oddaleniu, ale nie sposób zapomnieć o niesamowitej, ultrawykształconej gosposi, w którą wciela się Marta Chyczewska. W wielu scenach to właśnie ona buduje napięcie i rozdaje karty. Pojawiająca się jedynie na kilka chwil Chyczewska ogniskuje na swojej postaci całą uwagę. Jej przemądrzała, bystra i błyskotliwa gosposia wzbudza ogromną sympatię, a jej pointy rozbawiają do łez. Krystyna Janda bardzo celnie poprowadziła jej postać, a Chyczewska dała jej charakter i pazur.

„Upadłe anioły” to farsa i jak to z farsą bywa – trzeba czytać ją w cudzysłowie. Dosłowność w tym wypadku wysoce niewskazana! Tym bardziej, że tekst Noela Cowarda osadzony jest na przełomie lat 20. i 30. XX wieku. Niezbywalna specyfika tego dzieła może być jego wielką zaletą, albo przekleństwem. W Och-teatrze zachowany jest klimat i charakter tamtych czasów, całość pozostaje spójna i klarowna. Jest głośny śmiech, są zmienne sceniczne nastroje i lawina dziwnych zdarzeń. Jedynym zarzutem może być długość niektórych scen, która zdecydowanie zaburza farsowe tempo, wybija ze spektaklu i momentami nuży. Trudno oderwać oczy od wspaniałej, majestatycznej wręcz scenografii autorstwa Macieja Marii Putowskiego i zachwycających klimatycznych kostiumów autorstwa Tomasza Ossolińskiego.

„Upadłe anioły” to rozrywka na dobrym poziomie, która poza oczywistą wartością komediową punktuje dzisiejsze, wciąż nieco historyczne, podejście do zdrady i przyzwolenia na nią. „Upadłe anioły” to piękne, technicznie precyzyjne aktorstwo, sycące oczy kostiumy i bogata, urzekająca scenografia. To zabawa i uczta dla ducha.

katarzyna hanna binkiewicz

krytykat

 

Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Krystyna Janda
Scenografia: Maciej M. Putowski
Kostiumy: Tomasz Ossoliński
Światło: Katarzyna Łuszczyk
Konsultacja muzyczna: Janusz Bogacki
Konsultacja choreograficzna: Anna Iberszer
Asystentka scenografa: Małgorzata Domańska
Producent wykonawczy i asystent reżysera:Alicja Przerazińska

Obsada: Magdalena Cielecka, Marta Chyczewska, Maja Ostaszewska, Tomasz Drabek, Wojciech Kalarus, Cezary Kosiński/Maciej Wierzbicki

Reklamy