Tagi

, , , , , , , , ,

10647233_285333144990342_7866450575193034360_nCzy można tak mocno zapętlić się w poczuciu winy, by stracić kontakt z rzeczywistością? Czy każdy z nas, będąc odpowiednio zmanipulowanym, może stać się marionetką w rękach innych? Po obejrzeniu spektaklu „Ofiara” w reżyserii Adama Sajnuka w głowie rodzi się wiele pytań. Wielopoziomowy tekst Saula Bellowa w Teatrze WARSawy dostaje nowe życie. Dobre życie.

Rzecz niby prosta i znana od stuleci – manipulacja. Zmanipulować można człowieka, zmanipulować można słowa, gesty, sytuacje. Zmanipulować też można całe życie.

Asa Leventhal (Grzegorz Małecki) – Żyd, nowojorski dziennikarz, spotyka pewnego dnia na swojej drodze starego znajomego Kirby’ego Allbee’ego (Adam Sajnuk). Spotkanie to dziwne, ale nieprzypadkowe. Allbee oskarża bowiem Leventhala o zrujnowanie mu życia, śmierć żony, utratę pieniędzy, pracy i pozycji. Początkowo odpierający zarzuty Asa, z biegiem czasu poddaje się sytuacji, w której się znalazł. Absurd pochłania go, przestaje myśleć racjonalnie, traci kontakt z sobą samym. Z silnego, pewnego siebie mężczyzny Leventhal staje się marionetką w rękach Allbee’ego.

Allbee – mistrz manipulacji, z pozoru prosty pijaczyna, okazuje się być przebiegły i bardzo metodyczny w swoich działaniach. Bardzo sprawnie posługuje się argumentami, jest bystry, przebiegły. Jak prawdziwy drapieżnik osacza swoją ofiarę. Osacza i wysysa z niej wszelkie człowieczeństwo. Cała ta, i tak już szalenie zagmatwana sytuacja, jest dodatkowo podszyta antysemityzmem i całkowitą ignorancją bohaterów. Słowo przeciwko słowu. Kto jest silniejszy? Kto wygra? Allbee i Leventhal prawdopodobnie nie są świadomi, albo tak bardzo wypierają własne czyny, że łatwiej przychodzi im wzajemne obwinianie się niż stawienie czoła rzeczywistości. Uciekają od własnego życia, problemów. Tak jest wygodniej, łatwiej? A może tak bardzo zapętlili się już w obwinianiu, że nie są w stanie inaczej?

Kto tak naprawdę jest ofiarą?

Obłęd, gra pozorów, poszarpane emocje. Pokaleczone życiorysy.

Spektakl „Ofiara” w Teatrze WARSawy to dobry, chociaż bardzo specyficzny obraz. Niewątpliwie jego wielką siłą jest aktorstwo. Adam Sajnuk jako bezwzględny Allbee jest prawdziwy do cna. Jego kreacja to absolutny majstersztyk, całe ciało pracuje bezbłędnie, każdy gest, każdy grymas twarzy są spójne z emocjami, które w danym momencie pracują na scenie. Nie ma mowy o przypadkowości. Sajnuk stworzył silną, nieco mroczną postać o bardzo rozbudowanej konstrukcji psychicznej. Partnerujący mu Grzegorz Małecki także nie pozostawia żadnych wątpliwości. Jego Leventhal zachwyca przemianą, stopniowym przechodzeniem po linie szaleństwa. Grzegorz Małecki jest bezbłędny w swoich afektach, perfekcyjnie pracuje na własnej wrażliwości. Każda z kreacji niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, każda ma bardzo rozbudowaną warstwę psychologiczną. Wielkie brawa także dla Stanisława Banasiuka – jego postać jest jak kula energii w tym dość statycznym i jednostajnym spektaklu.

Niestety, tempo momentami nuży. Rozbudowane, rozciągnięte monologi, zbyt długie sceny – to sprawia, że „Ofiara” w pewnym momencie traci lotność, gubi rytm. Niemniej, tekst jest trudny i wymagający i nie da się ukryć – Adam Sajnuk wykonał wspaniałą pracę przenosząc go na teatralne deski. Podział przestrzeni, ustawienie świateł – to wszystko pracuje na sukces tej sztuki. Nie można także pominąć szalenie barwnej, nieszablonowej, wręcz monumentalnej scenografii autorstwa Katarzyny Adamczyk. Ta kobieta ma niesamowitą percepcję rzeczywistości i dzieła sztuki, które buduje sprawiają, że każdy ma szansę poczuć, uczestniczyć i obserwować całkowicie nową, inną rzeczywistość.

„Ofiara” to dobry, ale trudny spektakl. Momentami brakuje energii, ale dla aktorstwa, które jest absolutnie najwyższej próby, dla pięknego i trudnego tekstu oraz niesamowitej scenografii warto wybrać się do Teatru WARSawy.

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
Autor: Saul Bellow
Przełożył: Lech Czyżewski
Dramaturgia: Monika Rejtner
Reżyseria: Adam Sajnuk
Scenografia i kostiumy: Katarzyna Adamczyk
Muzyka: Michał Lamża; teksty i wykonanie piosenek: Monika Mariotti,; klarnet: Dariusz Falana
Występują: Aleksandra Justa (aktorka Teatru Narodowego), Adam Sajnuk, Grzegorz Małecki (aktor Teatru Narodowego), Tomasz Drabek, Stanisław Banasiuk
Asystent scenografa: Łukasz Kowalik

 

Reklamy