Tagi

, , , , , , ,

mlyn-praga-web-1000px-szerDwie rzeczywistości w jednej przestrzeni. Różne systemy wartości, inny charakter relacji, inne problemy i radości. Dwa światy. Nikt nie ma prawa, by je wartościować, ale czy ich istnienie nie powinno poruszać? Czy podziały są nieuniknione? Czy światy, które wydają się być zupełnie różne, mogą bazować na tych samych mechanizmach? W „Nagiej Pradze” w reżyserii Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej zderzają się ze sobą dwie Warszawy. Jedna bogata i hipsterska, druga biedna i nieco przerażająca. Pomyśl, że jesteś jej częścią. Pomyśl, że Ty też ją tworzysz.

W spektaklu „Naga Praga” spotykamy pięknych, oryginalnych, mądrych, modnych i szalenie specyficznych hipsterów, którzy w hiper modnej knajpie deliberują o świecie. Symultanicznie na jednym z praskich osiedli toczy się codzienne życie. Wyobraź sobie, że nagle dres staje się hipsterem, a bananowa dziewczynka zmienia się w rozgoryczoną żonę, która czeka na powrót męża alkoholika. Dokładnie to dzieje się na scenie Teatru Młyn. Historie zaczynają się przeplatać, dezintegracja odrębnych systemów staje się jednocześnie integracją całości.

Oniryczny spektakl „Naga Praga” pokazuje, że dwa zupełnie odrębne światy mogą być bardzo blisko siebie, mogą się łączyć, ba, mogą nawet opierać się na podobnych schematach.

O czym myśli smutnooki hipster siedząc w knajpie? Co widzi przez swoje lanserskie okulary? Jaki obraz rzeczywistości konstruuje w swojej głowie? Jakie zdjęcia robi swoim najnowszym smartfonem? Ach, właśnie. Czy zastanawiałeś się kiedyś, co musi posiadać rasowy hipster? Zróbmy mały test, nazwijmy go… Kwestionariuszem Świadomości Hipstera. Co musisz mieć, kim musisz być, żeby być prawdziwym warszawskim hipsterem?

Spiesznie donoszę. Musisz posiadać (między innymi):

  • markowe trampki (chyba oczywiste jakiej marki?) – obowiązkowo „po przejściach”, z widoczną historią życia,
  • najnowszego Iphone’a z wykupionym abonamentem Spotify Premium,
  • najbardziej oryginalne, wyszukane ciuszki, których nikt inny miał nie będzie, chociaż sweter z modnym znaczkiem – najlepiej zwierzątkiem lub ostatecznie flagą, zawsze się przyda,
  • okulary przeciwsłoneczne – najlepiej Ray Ban’y, ostatecznie mogą być innej drogiej marki, ale obowiązkowo zaznaczonej na szkiełku czcionką widoczną z kilku metrów,
  • poza tym powinieneś być szalenie patetyczny, o sztuce wiedzieć wszystko, a na pytanie o modne miejsca w Warszawie – bez zastanowienia powinieneś potrafić wymienić minimum 15.

Jasne? Jasne. Co się stanie, gdy idealnie wpisująca się w schemat młoda hipsterka trafi na jedno z praskich osiedli? Czy będzie potrafiła się odnaleźć? Czy jej życie, dotąd zupełnie inne, stanie się tożsame z przeżywanymi tu i teraz emocjami? Czy zamiast bananową dziewczynką może stać się dziewczyną napompowanego dresa? Czy wybrana ścieżka jest jedyną dostępną? Czy w przestrzeni istnieje kilka równoległych światów? Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie kilka wersji swojego własnego życia…?

„Naga Praga” nie ocenia. Ukazuje możliwy scenariusz, ale nie narzuca wniosków. Zmusza do zastanowienia. Agata Fijewska-Sękulska, Adam Krawczuk i Sławomir Pacek wcielają się w kilka postaci, nieustannie zmieniając nastrój spektaklu. W sposób niebywały, całkowicie przekonujący biegają po emocjach, żonglują tożsamościami, wchodzą i wychodzą z kreowanych światów – i to także robią doprawdy ujmująco. Rzeczywistości oparte o trzepak i okno wydają się być pełne – pełne myśli, ludzi, koncepcji, charakterów i emocji. To niewątpliwa zasługa aktorskiego trio, które potwierdza, że sceniczny przepych nie jest potrzebny, by stworzyć coś pełnego i realnego. Całości dopełnia niesamowita muzyka i wyśpiewywane przez aktorów piosenki, których forma rozbawia, a aspekt treściowy boleśnie konfrontuje z rzeczywistością.

„Naga Praga” jest pełna symboli, niedopowiedzeń i ukrytych motywacji. To miniatura musicalu, gorzki żart, zabawa formą. Niezwykła opowieść opowiedziana pięknymi dźwiękami, wyśpiewana „Naga Praga” bawi, zatrważa, zmusza do myślenia. Natalia Fijewska-Zdanowska stworzyła coś naprawdę pięknego, łączącego dwa światy nie tylko na poziomie teoretycznym, ale ujmującego tę koegzystencję wielopoziomowo. To spektakl, który wymaga od widza spojrzenia głębiej, wyjścia poza rozumowe pojmowanie.

 

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
Scenariusz i reżyseria: Natalia Fijewska-Zdanowska
Muzyka: Filip Dreger 
Obsada: Agata Fijewska-Sękulska, Adam Krawczuk, Sławomir Pacek
DJ/instrumenty perkusyjne: Maciej Rozwadowski
Choreografia: Bartosz Figurski
Reżyseria świateł: Mikołaj Malesza
Produkcja: Joanna Hawryluk, Agnieszka Kondraciuk
 

 

Reklamy