Tagi

, , , , , , , ,

na-pelnym-morzu-spektakl-2014-04-10-530x370Tomasz Tomaszewski, znany i ceniony psycholog, wyróżnił kilka rodzajów sytuacji trudnych,które uwarunkowane są charakterem zakłóceń. Spośród podstawowych sytuacji trudnych, które wymienił Tomaszewski, można wyróżnić: sytuacje deprywacji, czyli takie w których nie są zaspokojone podstawowe potrzeby jednostki; sytuacje utrudnienia, w przypadku których możliwość wykonania zadania zostaje zaburzona przez pojawienie się czynników zbędnych lub brak elementów koniecznych, a także sytuacje zagrożenia, w których zagrożeniem staje się prawdopodobieństwo naruszenia lub utraty wartości cenionej przez jednostkę. Wszystko jasne i oczywiste, ale jak i czy zmienia się perspektywa, gdy zagrożeniem jest utrata życia? Istnieje jakaś bardziej znacząca wartość?

Mały, Gruby i Średni mają okazje przetestować całą typologię Tomaszewskiego. Na mizernej tratwie, na środku morza ich percepcja rzeczywistości diametralnie się zmienia. Sytuacje ekstremalne odkrywają najgłębsze zakamarki ludzkiego umysłu, odblokowują mechanizmy, o których normalnie brzydzimy się nawet pomyśleć. Krok w krok za piramidą Maslowa potrzeby, z tych najbardziej zaawansowanych, spadają coraz niżej i niżej, ograniczając się jedynie do tych, które dotyczą redukcji odczuwanych braków, czyli po prostu fizjologii. Podstawowym instynktem staje się instynkt przetrwania. Jakie więc pytanie rodzi się w głowie Małego, Grubego i Średniego? To oczywiste: „kogo zjeść?”, bo przecież jeść coś trzeba, a na środku morza trudno o dobrą knajpę.

Absurdalność tej sytuacji zaczyna wymykać się rozumowemu pojmowaniu, ale panowie postanawiają podejść do sprawy jak najbardziej poważnie. Odwołują się więc do polityki, historii, a końcem końców nawet do środowiska rodzinnego, a wszystko po to, by odwieść swoich towarzyszy od konsumpcji. Chociaż to środek morza, polityka zupełnie jak na lądzie, tylko nieco od tyłu: przemawiamy, nie po to, by nas wybrano, ale wręcz przeciwnie – by skreślono nas z listy wyborczej. Ta sytuacja krańcowa staje się zapalnikiem dla lawiny komicznych i nieoczekiwanych zdarzeń. Kto, kogo, jak i z czym?

Hańba radzi sobie naprawdę dobrze. Spektakl jest zajmujący i niewątpliwie zabawny. Opiera się na prostej formule i typowym komizmie elementarnym i pozostaje to jego niewątpliwą siłą. Każdy z bohaterów staje się osobliwym przypadkiem, który prezentuje zupełnie różną od współtowarzyszy konstrukcję psychiczną i emocjonalną. To artystom udało się bezapelacyjnie, a uwypuklenie różnic charakterologicznych podsyca emocje i tworzy przestrzeń dla subiektywnych interpretacji.

„Na pełnym morzu” to śmieszny i ciekawy obraz, który pod warstwą komiczną kryje wiele ważnych treści, nad którymi każdy winien się zastanowić. W obliczu kryzysu mogą się pojawić emocje, których nie znamy, uczucia, których się boimy, ale czy mamy prawo przestać być człowiekiem?

 

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
Pokaz w ramach projektu Montownia BIS
 
HAŃBA
„Na pełnym morzu”
Sławomir Mrożek
Opieka artystyczna – Tomasz ZADRÓŻNY (Teatr BAZA)
Reżyseria – Mateusz TREMBACZOWSKI
Scenografia – Teatr BAZA
Muzyka – Wybiórczo-Twórcza
Obsada – Dawid CZUPRYŃSKI, Daniel GUZDEK, Dawid POKUSA, Mateusz TREMBACZOWSKI
Advertisements