Tagi

, , , , , , , , ,

teaserOpowiadać o teatrze wcale nie jest łatwo. Konieczny jest dystans, wnikliwe oko i umiejętność celnego wnioskowania. Poczucie humoru będzie niewątpliwie dodatkowym atutem. Po obejrzeniu spektaklu „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o teatrze, a boicie się zapytać” można bez wątpienia stwierdzić– nikt lepiej niż panowie z Teatru Montownia o teatrze nie opowie.

Teatr to sacrum,  świątynia sztuki, słowa, ciała, dźwięków. To świat magii, skrupulatnie konstruowany w oparciu o wyobraźnie tak widza, jak i twórcy. Tak, ale w tym wszystkim zawiera się także zwykła, prosta rzeczywistość. Pieniądze, nepotyzm, chora konkurencja. O tym się nie mówi, cssi. Nie wypada. Musi być patetycznie, lirycznie, szlachetnie.

I nagle pojawiają się oni: Krawczuk, Perchuć, Rutkowski i Wierzbicki. Mieszanka wybuchowa, bomba z płonącym lontem. Wchodzą na scenę i kreują swój własny świat. Poziom abstrakcji, który prezentują jest obiektywnie trudny do rozumowego przetworzenia. Absurd unosi się w powietrzu, a śmiech na sali nie milknie. Aktorzy Montowni przeprowadzają nas przez cały ten magiczny teatralny świat polnymi ścieżkami, od tyłu. Gdy opada kurtyna i gasną światła, przedstawienie trwa nadal. A może by się tak pośmiać z celebrytów i samozwańczych ekspertów? Można też wyszydzić prywatne teatry. I na koniec crème de la crème – śmiejemy się z widzów. Wszyscy, bez wyjątku! Kumulacja szczęścia i nieszczęścia, ale jak tu się nie śmiać?

Montownia to klasa sama w sobie. Wypracowana marka, którą można: lubić i nie rozumieć, nie lubić i nie rozumieć, nie lubić i rozumieć i, najwyższej punktowane, lubić i rozumieć. Montownia nie boi się mówić o tym, co niewygodne, nie boi się żartować z siebie, nie boi się pastiszu i groteski. „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o teatrze, a boicie się zapytać” to kolejny spektakl, który udowadnia odwagę i oryginalność ich przedsięwzięć. I nawet jeśli znajdzie się ktoś, kogo ta forma nie rozbawi – na pewno nikt nie przejdzie wobec niej obojętnie. Aktorzy Montowni to jakieś nadludzkie formy życia, ich kreacje wychodzą poza granicę zwyczajnego testowania rzeczywistości. Są w tym wszystkim jednak szalenie naturalni, prawdziwi, swobodni. Mają jakieś niebywale plastyczne umysły, które pozwalają im zabawić się każdą formułą, nawet tą najpoważniejszą, najbardziej wzniosłą. Dokładnie tak jest z „Wszystko, co chcielibyście..”. To czysta radość. Spektaklo-panel, podczas którego widz dostanie odpowiedzi na wszystkie pytania, ze szczególnym uwzględnieniem tych, o których boi się nawet pomyśleć.

Klasa. Niezafałszowana niczym radość, z pieprznym posmakiem ukrytym gdzieś między wierszami. Trudno o tym pisać, to trzeba zobaczyć.

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
Obsada: 
Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski i Maciej Wierzbicki
Reklamy