..samemu, w parze, w ramach romantycznej kolacji, albo protestu. Każdy miesiąc, jakby się tak dobrze przyjrzeć, ma jakieś święto w stałym wyposażeniu. W lutym to oczywiście Walentynki. Z tej okazji warto pomyśleć o teatrze. W każdej możliwej konfiguracji, a i świętowanie wcale nie musi wiązać się wyłącznie z czternastym dniem tego miesiąca. Można zabrać drugą połowę na romantyczną randkę – teatr + kolacja brzmi dobrze, prawda? Można też wziąć przyjaciółkę, wybrać z repertuaru najsmutniejszy dramat i płakać. Można. Nie ważne jak, ważne, żebyście poszli do teatru. Co warto zobaczyć w lutym?

Teatr Polonia

Ucho gardło nóż

reż. Krystyna Janda

źródło - Teatr Polonia

źródło – Teatr Polonia

To bardzo trudny spektakl. Intymne zwierzenia kobiety zamkniętej w więzieniu swoich traum, lęków, frustracji. Po przeżyciu wojny w byłej Jugosławii próbuje zaadaptować się na nowo do życia. Mocny, agresywny obraz. Prze-genialna, silna Janda.

Kiedy? 23.02

Co napisałam?

„Spektakl z pozoru śmieszny, w głębi opowiada o trudnych, szokujących i niekiedy wstydliwych aspektach życia. Janda pod przykrywką cynizmu, buduje postać przesączoną cierpieniem, goryczą i zwyczajną, ludzką bezsilnością. Trauma wojny, której Tonka doświadczyła w najczarniejszych jej odcieniach, doprowadziła ją do stanu, w którym paraliżujący lęk uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie. Całe dnie spędza przed włączonym telewizorem, co istotne – z wyciszonym dźwiękiem. Tonka boi się huków i głośnych dźwięków, boi się ludzi, dzwonka do drzwi, własnych myśli o przeszłości i tych dotyczących przyszłości. Najlepszym przyjacielem są tabletki uspokajające, które przyjmowane na zmianę z tabliczkami czekolady, dają złudne wrażenie panowania nad sytuacją.”

Całość do przeczytania tutaj.

Teatr Kamienica

Bar Pod Zdechłym Psem

reż. Emilian Kamiński

źródło - Teatr Kamienica

źródło – Teatr Kamienica

To moje odkrycie, Dariusz Bereski to moje odkrycie. Spektakl zbudowany na poezji Broniewskiego i autorskich wierszach Bereskiego to uczta dla ducha… Bardzo liryczny, ukwiecony dźwiękami. Wzruszający, poruszający nawet najmniejsze tkanki ciała. Jest swoistym wypełnieniem testamentu Krzysztofa Kolbergera, który marzył by ten spektakl wystawić.

Kiedy? 16.02

Co napisałam?

„“Bar Pod Zdechłym Psem” to spektakl bardzo szczególny. Jest niejako wypełnieniem testamentu nieżyjącego już Krzysztofa Kolbergera, który pragnął to przedstawienie na deskach Teatru Kamienica zrealizować. Niestety, nie zdążył. Emilian Kamiński, który przyjaźnił się z tym wielkim artystą, podjął to wyzwanie i wraz z Dariuszem Bereskim zapraszają w liryczny świat emocji, który wspólnie kreują w Piwnicy Warsza.

Słowo “spektakl” nie oddaje w pełni charakteru tego widowiska. To bardzo intymne słuchowisko, wieczorek poetycki, teatralne katharsis, w którym każdy może wziąć udział.”

Całość do przeczytania tutaj.

Teatr Capitol 

Klub Mężusiów

reż. Andrzej Rozhin

Lubię bardzo ten spektakl. To dobry pomysł na zimowe smutki. Czterech mężczyzn opowiada o swoim ciężkim losie i przymusowych wyprawach do centrum handlowego. Damsko-męski świat pokazany z przymrużeniem oka. Przepona boli!

Kiedy? 15,23,28.02

Co napisałam?

„„Klub mężusiów” to spektakl dla wszystkich, którzy chcą się dobrze bawić. To przedstawienie nie tylko dedykowane mężczyznom, ale także – a może nawet przede wszystkim – kobietom. Przedstawienie  ukazuje mroczne zakamarki kobiecych uzależnień i dziwnych przyzwyczajeń oraz  to, jak mechanizmy te wyglądają z męskiej perspektywy. To także obraz mężczyzn gnębionych kobiecymi zachciankami, niezrozumianych i odartych z męskości. To zuchwała komedia małżeńska, wyśmiewająca odwieczną męsko–damską wojnę przeplataną miłością i nienawiścią jednocześnie. Czterech mężczyzn, zagubionych w damskim świecie, z humorem i ironią opowiada o rzeczywistości, której nie rozumieją, ale do której muszą się dostosować,  by przetrwać. Nie jest to jednak pusta i płytka  komedia bez artystycznego przesłania. Poza ogromną dawką pozytywnych emocji przynosi z sobą kilka nie pozbawionych mądrości  refleksji na temat  miłości, życia,  esencji prawdziwego związku i męskiej przyjaźni. Całość okraszona jest wspaniałymi aktorskimi kreacjami znakomicie poprowadzonymi przez Andrzeja Rozhina. Bez wątpienia, teatralne must-see, nie tylko na sezonowe smutki!”

Całość do przeczytania tutaj.

Teatr Powszechny

Klara

reż. Aleksandra Popławska

Ja wiem, że polecałam już „Klarę” wcześniej, ale cóż poradzić? Mam do niej ogromny sentyment. Dla mnie „Klara” jest obrazem, który zaliczam do grona „obejrzane, ale do obejrzenia” tzn. że mogłabym ten spektakl oglądać na okrągło. I z pewnością jeszcze nie raz to zrobię. Edyta Olszówka w roli tytułowej Klary – samotnej, nieszczęśliwej, 40-letniej singielki, jest niesamowita! Taka.. prawdziwa, aktualna. Polecam i to nie tylko singlom. Można się pośmiać, można popłakać.

Kiedy? 20,21,23.02

Co napisałam?

„Bezsensownie zakochana Klara ratuje się alkoholem i tabletkami uspokajającymi. Nie jest jednak sama – zawsze jest obok ktoś, kto zagłuszy jej życiowy dramat swoim dramatem. Przyjaciel, odkrywający swoją seksualność, przyjaciółka nieszczęśliwie lokująca uczucia i matka, która umiera każdego dnia na nowo, udręczając córkę sprawami testamentu i pochówku. Życie Klary to wyreżyserowana tragikomedia, w której ktoś zapomniał dopisać zakończenia. Takie never ending story. I chociaż chciałaby się uwolnić, złamać to, wyjść poza schemat – nie ma siły, odwagi. Nie potrafi unieść ciężaru swoich emocji. Rozpaczliwie potrzebuje bliskości i bezpieczeństwa. Miłości, trwałości i sensu.

Genialna Edyta Olszówka daje Klarze sto procent realności. Chwiejna, neurotyczna, histerycznie błagająca o miłość, stąpa delikatnie na linie życia i śmierci. Miłości i nienawiści, szczęścia i rozpaczy.”

Całość do przeczytania tutaj. 

Teatr WARSawy

Ślad

reż. Maria Seweryn

Moja nowa teatralna miłość. „Ślad” to premierowy spektakl Teatru WARSawy. Monodram Agnieszki Michalskiej wyreżyserowany przez Marię Seweryn. Piękny, trudny obraz o dojrzewaniu, o aborcji, o kobiecie.. Ostry i przejmujący. Genialna kreacja Agnieszki Michalskiej.

Kiedy? 15,16.02

Co napisałam?

„Anna w klasie maturalnej zaszła w ciążę. Jej szalenie dojrzały chłopak zdobył kasę i załatwił adres. Bez zbędnego “damy radę”, “przejdziemy przez to razem”, nie mówiąc nawet o “wychowamy to dziecko, cokolwiek by się nie działo”. Młoda dziewczyna, bez wsparcia, bez zrozumienia, sama mierzy się z tą sytuacją. To emocje, których nie da się wytłumaczyć, zrozumieć. Świadoma i nieświadoma konsekwencji decyduje się przerwać ciążę. Czy aborcja będzie lekarstwem? Środkiem przeciwbólowym na tę sytuację? Czy “po” będzie jak dawniej?

Każda energia, która pojawia się w naszym życiu, przynosi ze sobą jakąś naukę. Każda sytuacja, która się przydarza to kolejna lekcja w szkole życia. To jak ją wykorzystamy, zależy wyłącznie od nas. Agnieszka Michalska jako Anna delikatnie, ale konkretnie pokazuje, jaki wpływ na nasze życie mają spotkani ludzie, podjęte decyzje. “Ślad” nie jest wyłącznie opowieścią o aborcji i związanej z nią traumie. To historia o samotności, o potrzebie bliskości i zrozumienia. O bezsilności i walce o siebie. To wędrówka. Tak, wędrówka przez pokrętne i niejednokrotnie mroczne korytarze życia.”

 

Reklamy