Grudzień był świąteczny, styczeń natomiast zazwyczaj jest miesiącem podsumowań. Niechże i na Krytykacie się tak stanie. Małe teatralne podsumowanie 2013 roku, a dokładniej zestawienie spektakli, które skradły moje (i nie tylko moje) serce.  Subiektywnie – najlepsze premiery 2013 roku. 

TEATR, KRYTYKAT ETC

ALICJA ♥ ALICJA

Och-Cafe

reż. Maria Seweryn

alicja_alicja_07

Piękna opowieść o miłości, emocjonalny coming out w teatrze. Cudowne Aleksandry – Domańska i Grzelak, celnie i czule prowadzone przez Marię Seweryn, porywają publiczność do zachwycającego świata prawdziwych, barwnych wzruszeń i uczuć. Świata zachwycającego, ale całkowicie przy tym powszedniego. Alicja i Alicja mieszkają tuż obok, zaraz za blokami uprzedzenia i nietolerancji…

Premiera: 16.11

Co napisałam?

‚Z trudem można powstrzymać łzy, gdy uczestniczy się w czymś tak szczególnym, tak intymnym. Nie ma tu miejsca na głośne postulaty, na obsceniczność i kontrowersje. Ten spektakl to wartość sama w sobie. To ukłon w stronę prawdziwych uczuć. Obydwie Alicje są tak nieskazitelne, tak piękne w swoich opowieściach. Z niebywałą lekkością aktorki stworzyły bardzo intymną, trzeszczącą od emocji przestrzeń. Z nieopisaną atencją chce się ich słuchać i na nie patrzeć. Widz czuje się kimś ważnym, uczestnikiem swoistego coming out’u. Emocjonalnego coming out’u. Trudno opisać słowami spektakl, który opart jest przede wszystkim na odczuciach, na zmysłach, na wrażliwości. Tak piękny i tak trudny.

Maria Seweryn stworzyła obraz szalenie rzeczywisty, bazujący na prawdzie, codziennym życiu. Z niebywałą czułością prowadzi swoje aktorki, stopniując emocje. Bez zbędnych krzyków, żądań, wzajemnego opluwania.’

Całość do przeczytania tutaj.

KLARA

Teatr Powszechny

reż. Aleksandra Popławska

kcc_2013_3525a

Spektakl oparty na kultowej powieści Izy Kuny. Brak mi słów, żeby opisać emocje, które wzbudza. Jest gorzki, do cna rzeczywisty. Zachwycająca Olszówka, słodko-gorzki Kalita, absolutnie porywająca Bożek. Piękny, mocny spektakl o miłości, o byciu bardziej lub mniej szczęśliwym singlem, o radzeniu sobie z emocjami, o przyjaźni. O życiu, tym najprawdziwszym.

Premiera: 21.03

Co napisałam?

“Klara” to tak naprawdę historia o nas. O społeczeństwie, które pogubiło się w priorytetach, w pragnieniach. Społeczeństwie, które zapomniało, co to znaczy dawać i nie chcieć niczego w zamian. Społeczeństwie, które nie potrafi odnaleźć siebie w zastanej rzeczywistości.

To gorzka opowieść o trudnych emocjach, o poszukiwaniu własnego “ja”. O rozrywającej potrzebie miłości, której stawiamy zbyt wysokie wymagania. O życiu które rzadko bywa łaskawe…’

Całość do przeczytania tutaj.

TRZEJ MUSZKIETEROWIE

Teatr Łaźnia Nowa

reż. Giovanny Castellanos

3_MUSZKIETEROWIE_fot_BS

Warszawa w Krakowie. Montownia w pełnej krasie. Dopełniając ten czworokąt o piękną Monikę Fronczek – sukces gwarantowany. Kraków podbity. Oni znowu bawią się rzeczywistością. Konstruują świat oparty na multifunkcyjnej szafie, która tak jak życie ma milion pułapek, zakamarków i tylnych wyjść. Są bezbłędni, śmieszni, zastanawiający. I kolejny raz udowadniają, że klasyka nie musi być nudna!

Premiera: 5.10

Co napisałam?

”Nowym spektaklem twórcy Montowni konsekwentnie potwierdzają swoją siłę, umiejętności, a także niebywały dystans do siebie i otaczającej rzeczywistości. “Trzej muszkieterowie” to obraz niezwykle dynamiczny, który nie pozwala wypaść ani na chwilę z fabuły. To spektakl słowa i ruchu. Aktorzy z niesamowitą łatwością żonglują emocjami, przechodząc płynnie z jednej postaci w drugą. Prawda miesza się z kłamstwem, muszkieter z kardynałem, a średniowieczna Francja z teraźniejszą Polską. Trudno nadążyć, każda minuta wypełniona jest do cna. Intuicyjnie, ale płynnie podążamy za muszkieterami, zupełnie nie spodziewając się tego, co stanie się za chwilę.’

Całość do przeczytania tutaj.

4 TONY PODŁOGI

Teatr Kamienica

reż. Olimpia Poniźnik-Burczyk4-tony-podlogi_www1

To była chyba moja pierwsza premiera po wakacjach. I co to była za premiera. Co to jest za spektakl. Paweł Burczyk jako Stanisław jest niesamowity. Odsłania i uwypukla wszystkie nasze ułomności, pokazuje nieznający granic konsumpcjonizm i bezmyślne podążanie za pieniądzem i karierą.. Robi to w taki sposób, że widownia nie przestaje się śmiać. Ludzie śmieją się sami z siebie! Słodko-gorzka historia, genialny kreacyjnie Paweł Burczyk.

Premiera: 28.09

Co napisałam?

Staś i Nel. Małżeństwo emocjonalnej pustyni, zagubione w życiowej puszczy. Stanisław (Paweł Burczyk) przed laty wyjechał z rodzinnego miasteczka do wielkiej Warszawy. Piął się po szczeblach kariery, założył rodzinę i wziął swój pierwszy kredyt. Potem następny i następny.. Jest szczęśliwym mężem, ojcem i pracownikiem na stanowisku, które nie mieści się nawet na wizytówce. Kupił właśnie domek na wsi – tak wypada, przecież szef i koledzy z pracy też mają. Nie spodziewał się jednak, że będzie to tak ciężka inwestycja. Ukochana zamówiła przecież tylko jedną małą przesyłeczkę… 4 tony podłogi. Panele, takie jak drewno, ale nie drewno. Co to jest dla Stanisława? On nie da rady?

I tak zaczyna się dramat. Dramat nie tylko fizycznego wysiłku, ale także psychicznego i moralnego poznania. Stanisław przenosząc kolejne paczki paneli coraz bardziej odkrywa siebie. Na co dzień zabiegany i zapracowany, teraz ma chwilę by zastanowić się nad własnym życiem. Nad żoną, która przecież nigdy się nie kłóci, a jedynie wyjaśnia dlaczego ma rację. Nad pracą, która tylko pozornie jest dla niego motywująca i satysfakcjonująca. Końcem końców nad ratą kredytu, której całkowita wysokość świadczy przecież dzisiaj o człowieku i jego pozycji.

Całość do przeczytania tutaj.

DEPRESJA KOMIKA

Teatr Polonia

reż. Michał Walczak

www_kasia+chmura-cegielkowska-3908

To chyba ostatnia premiera 2013 roku. Za to jaka. Ja się zachłysnęłam, po prostu najnormalniej w świecie odurzyłam. Rutkowski i Woronowicz podsumowali mój rok najcelniej na świecie. Trochę śmiechu, trochę goryczy. A ich kreacje są precyzyjnie utkane. W punkt. Iskrzy na scenie, iskrzy na widowni, iskrzą szare komórki i przepona. Komik na kozetce – terapeuta w potrzasku.

Premiera: 30.12

Co napisałam?

‚Panowie są mistrzami ceremonii. To, co robią na scenie jest trudne do opisania. Wypełniają sobą cały teatr. Co to jest za energia, ile śmiechu, ile absurdu. Coś niesamowitego. Przepis na dobry spektakl? Dwóch genialnych gości, kurtyna, światła, wkładany nos klauna, a nade wszystko dystans do rzeczywistości i czułe na rzeczywistość serca. Woronowicz i Rutkowski stworzyli przestrzeń wolną od jakichkolwiek ograniczeń, konwenansów, “trzeba” i “należy”. Śmieją się z tego, szydzą z życia, z samych siebie. Żonglują postaciami, wchodzą i wychodzą z ról wszelkich, bawią się chwilą. A to wszystko lekko podane, z przymrużeniem oka, ale i kopnięciem w kostkę. Słów kilka o życiu, o artystycznym światku, problemach, o teatrze, ale przede wszystkim o radości i zabawie. Michał Walczak oszlifował ten diament i sprawił, że “Depresja Komika” jest niesamowicie rozkoszna w odbiorze. Żart się nie wypala, energia chwili wypełniona do cna.’

Całość do przeczytania tutaj.

Subiektywnie – to był fantastyczny, teatralny rok. Wszystkie z wymienionych przeze mnie spektakli możecie nadal zobaczyć. Nie wahajcie się, zadbajcie o zdrowie psychiczne i komfort emocjonalny. Polecam! 😉

Reklamy