jestes_piekneDoświadczać życia można różnie. Nie będzie chyba kłamstwem jeśli powiem, że ile umysłów i serc tyle sposobów odbierania rzeczywistości. Na spektakl „…jesteś piękne-mówię życiu…” czekałam z niewysłowionym zaciekawieniem. Wiersze zamiast ciętych dialogów? Subtelne rymy zamiast sztywnego tempa? O losie, jak dobrze, że jesteś tak nieprzewidywalny. To, co otwiera spektakl „…jesteś piękne-mówię życiu…” w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza to najczystsze emocje, najszczersze uczucia. To prawda, którą często teraz gubimy. 37 wierszy Wisławy Szymborskiej w ustach Joanny Żółkowskiej, Anny Moskal i Pauliny Holtz to niezwykła podróż w czasie. Podróż wgłąb samego siebie.

Trudno jest uwierzyć, że to w ogóle jest możliwe. Opowiedzieć o życiu wierszem i zrobić to w sposób, który zajmuje, skupia uwagę. To, co dzieje się na scenie jest magią w najczystszej postaci. Trzy aktorki w niezwykły sposób grają ze sobą, grają z widzem. Dialogują – pozostając w liryce. Uzupełniają się, wymieniają, dopowiadają – pozostając w liryce. Zbiór wierszy poetki stał się ciągłą opowieścią. Mającą swój początek i koniec, niosącą ogrom emocji w każdym słowie.

„…jesteś piękne-mówię życiu…” to obraz trudny i wymagający od widza całkowitego oddania. To jak zabawa, której reguły musisz poczuć i zrozumieć. Poezja domaga się uwagi, pełnego odczuwania i zrozumienia. Jeśli wejdziesz w energie słów płynących ze sceny, nie będziesz potrafił się uwolnić. I będzie to absolutnie najcudowniejsza niewola.

Wiersze Szymborskiej w ustach Żółkowskiej, Moskal i Holtz w niebywały sposób przenikają się i tworzą magiczną rzeczywistość, której doświadczenie wiąże się z ogromną ilością emocji i ryzykownymi, mogłoby się zdawać, refleksjami. Refleksjami nad prawdą. Życiem, śmiercią, własnym byciem.

To spektakl, który bazuje na nastroju i emocjach. Na trwającej chwili i myśli. Bez zbędnych rekwizytów i pustych słów. To spektakl prawdy. Tej codziennej, zapomnianej, zwyczajnej…

Joanna Żółkowska, Anna Moskal i Paulina Holtz stworzyły doskonały sceniczny zespół. Ich kreacje trudno rozszczepić, są koncepcyjnie doskonałe. Zupełnie różne emocjonalnie i fizycznie, razem tworzą coś niesamowitego i, co istotne, spójnego. Dzięki tym trzem niebywale utalentowanym kobietom Mała Scena Teatru Powszechnego staje się cichą, przytulną enklawą, w której otwierają się serca i umysły. Mimowolnie, bez przymusu i skomplikowanych operacji.

Poezja w teatrze. Bez zbędnego patosu, miękkiego fotela, okularów i nudnej prelekcji. Poezja rzeczywistości, spektakl życia. Śmigasiewicz to czarodziej sceny. Posklejał coś, co wydawałoby się nie ma prawa istnieć. Istnieje i zachwyca. Zasmuca, rozśmiesza, frapuje i uczy.

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
 
OBSADA
Joanna Żółkowska
Anna Moskal
Paulina Holtz
 
REALIZATORZY
SCENOGRAFIA – MACIEJ PREYER
KOSTIUMY – MACIEJ PREYER
MUZYKA – STEFANO BOLLANI
 
Reklamy