teaserŻycie polityka jest jak podróż samochodem z zepsutym układem hamulcowym. Nieustanna walka o przetrwanie, konieczność bycia elastycznym i przygotowanym na niespodziewane. Z pewnością trwanie u boku takiego człowieka nie jest proste. Zastanawialiście się jak wygląda ten świat z perspektywy Pierwszej Damy? Kobiety, która zdaje się pełnić jedynie funkcję dekoracyjną? Roma Gąsiorowska w swoim najnowszym monodramie „Pierwsza Dama” w reżyserii Grzegorza Warchoła pokazuje jak wygląda życie z człowiekiem dla którego, prawdopodobnie zawsze, najważniejszy będzie kraj i przychylność wyborców.

Zazwyczaj trud bycia Pierwszą Damą jest bagatelizowany. Zwraca się uwagę jedynie na fakt dumnego trwania przy mężu w czasie kampanii, dobrze widziana jest także działalność charytatywna, oczywiście odpowiednio nagłośniona. A jak wygląda codzienne życie? Czy polityka może zniszczyć to, co w człowieku najpiękniejsze?

Laura zupełnie niespodziewanie musi zastąpić męża i spotkać się z wyborcami. Przerażona i zestresowana gubi gdzieś część przemówienia, jedynego słusznego przemówienia przygotowanego przez sztab wyborczy. Ten moment jest kluczowy. Nieprzewidziana sytuacja budzi w Laurze.. prawdę. Strach i niepewność stopniowo przechodzą w naturalność. Słowo po słowie zrzuca z siebie maskę dzielnej żony, dumnie stojącej u boku męża.Widzowie są świadkami jej swoistego odrodzenia. Odrzucenia etykiety i postaci, którą musiała się stać.

Gąsiorowska jest szalenie harmonijna w swoim chaosie. Początkowo nieporadna i zagubiona – czym bawi widownię, zmienia się, dojrzewa. Przeżywa katharsis, które uwalnia w niej i odblokowuje emocje, które dotychczas musiała wyprzeć, zapomnieć, schować głęboko. Bo nie wypada, nie należy, nie wolno. Musi być stąd-dotąd, w kancik i pod kołnierzykiem. Od tej chwili Laura zaczyna odczuwać i przeżywać prawdziwie tu i teraz. Każda minuta staje się dla niej wyzwaniem, któremu dzielnie stawia czoła. Szczerość jest jej największą bronią, ale czy pomoże to mężowi w kampanii? Czy gorzkie i ostre sądy, które mimowolnie wyrzuca z siebie Laura nie zepsują krystalicznego wizerunku senatora?

„Pierwsza Dama” jest spektaklem bazującym na emocjach, na bardzo ostrym doświadczaniu rzeczywistości. Między sceną a widownią tworzy się bezpieczna przestrzeń, która kształtem przypomina grupę psychoterapeutyczną. Audytorium towarzyszy Laurze w drodze do siebie samej. Roma Gąsiorowska w roli Pierwszej Damy jest bardzo prawdziwa, a szczerość jest w tym wypadku fundamentem. Swoją niezdarnością i nieporadnością bawi, ale nie jest sztuczna. Swoimi słowami prowadzi walkę z własnymi demonami. Nie jest przejaskrawiona, nie jest wymuszona. Ogląda się ją lekko i z zaciekawieniem. Delikatnie stąpa po emocjach, powoli zrzuca z siebie kolejne warstwy fałszu. Zaczyna mówić JA jako JA, nie tylko JA jako ŻONA. Gdzie w tym wszystkim jest mąż? Nie znika, jest ważnym elementem jej życia. Życia, które zupełnie pozbawiło ją tożsamości. To uniwersalna opowieść, w której każdy odnajdzie jakąś część siebie. „Pierwsza Dama” przekazuje emocjonalną bazę i przestrzeń dla refleksji i prawdziwego doświadczania rzeczywistości. Podejmij wyzwanie.

katarzyna hanna binkiewicz
krytykat
 
 
Czas trwania: 60 minut
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Grzegorz Warchoł
Scenografia, kostiumy: Grzegorz Warchoł, Małgorzata Domańska
Światło: Waldemar Zatorski
Producent wykonawczy i asystent reżysera:Magdalena Kłosińska

Obsada: 

Roma Gąsiorowska, aktorka TR Warszawa

PREMIERA 21 WRZEŚNIA 2013 R.

Advertisements