Bez tytułu

Tu i teraz. Chwila, moment, emocja. Jorge Blaschke w swojej książce „Więcej niż tu i teraz” wprowadza nas i kieruje po jasnych, ale często dla nas niedostrzegalnych ścieżkach teraźniejszości. Teraźniejszości pełnej i nieskończonej.

Tytuł książki przyciągnął mnie od razu. Jestem miłośniczką „tu i teraz”. Jestem miłośniczką życia. W tej książce, strona po stronie, odkrywałam jak wielką i jak niezmierzoną siłę ma teraźniejszość.

Kto z nas nie snuje planów? Nie zakłada, nie organizuje? Ludzie mają niebywałą zdolność do stawiania sobie granic, pozornych granic osiągnięcia pełni szczęścia. Jak znajdę pracę, jak znajdę żonę, jak zmienię mieszkanie, jak zdam maturę… – któż z nas tego nie zna? A jakby tak być szczęśliwy teraz? Tak po prostu. Cieszyć się każdą chwilą, każdą emocją, każdym człowiekiem. Traktować wszystko jak dar, zachwycać się.

Blaschke w prosty sposób pokazuje nam paradoks dzisiejszego „bycia”, a może raczej nie-bycia. W pogoni za przyszłością, w upartym tkwieniu w przeszłości tracimy to, co najważniejsze. Dzisiaj. Dzisiaj, które niedawno było jutrem, a już za chwilę będzie wczoraj.

„Więcej niż tu i teraz” to mały elementarz, książka, którą każdy powinien mieć przy sobie. Można ją w dowolnym momencie otworzyć, na zupełnie przypadkowej stronie i zachłysnąć się jej energią. Blaschke do niczego nie przymusza, nie jest twardo naukowy, ale nie stworzył też kolejnego poradnika z cyklu „jak zakochać się w dwa tygodnie”. To przyjemna, rzeczowo traktująca temat publikacja, niepozbawiona cennych wskazówek i celnych uwag. Co istotne, książka rozpatruje kwestie teraźniejszości całościowo – nie skupia się wyłącznie na łatwych i społecznie znanych komunikatach. Blaschke pisze także o bólu, cierpieniu, medytacji czy sile umysłu. Odwołuje się do medycyny, psychologii, a także do filozofii i religii – w tym wypadku głównie do Buddyzmu.  Nie jest pretensjonalny, nie powiela wyłącznie znanych prawd – w jego książce czuć konkretne podstawy teoretyczne i szalenie otwarty umysł. Korzystając i cytując wielu znanych autorów, tym mocniej działa na wyobraźnię czytelnika, jednocześnie nie używając nauczycielskiego tonu.

W prosty, przyjemny i szalenie wymowny sposób Jorge Blaschke wprowadza nas w świat jasnych prawd, naturalnych emocji i nieskrępowanych myśli. Czerpiąc z przemyśleń Eckharta Tollego przybliża to, co tak łatwe, a tak trudne do osiągnięcia. Przybliża dzisiaj, przybliża teraz. Polecam każdemu.

Czy z reguły na coś czekasz? Jak wielką część życia spędzasz na czekaniu? Istnieje czekanie krótkofalowe – w kolejce na poczcie, w ulicznym korku, na lotnisku, na umówione spotkanie, na koniec pracy itp. Z czekaniem długofalowym mamy do czynienia, gdy ktoś czeka, aż zacznie się urlop, aż dostanie lepszą posadę, aż dzieci dorosną, aż wejdzie z kimś w naprawdę istotny związek, odniesie sukces, zarobi pieniądze, zostanie ważną osobistością, osiągnie oświecenie. Niektórzy ludzie przez całe życie czekają, kiedy wreszcie zaczną żyć.
Czekanie to stan umysłu, polegający na tym, że pragniesz przyszłości, odtrącając teraźniejszość.
Odtrącasz to, co masz, pragniesz zaś tego, czego nie masz. Jesteś wtedy jak architekt, który nie zwraca uwagi na fundamenty budowli, poświęca natomiast mnóstwo czasu górnym kondygnacjom.

E. Tolle

Książkę „Więcej niż tu i teraz” możecie kupić tutaj.

Reklamy