Trzy+siostry„Trzy siostry” to niewątpliwie wyjątkowy spektakl dla teatrów Fundacji Krystyny Jandy – właśnie on przed laty otwierał działalność dużej sceny Teatru Polonia. Długo niegrany, wrócił do repertuaru zapraszając widzów do świata zaskakujących ludzkich wyborów, uciech i tragedii. Dramat Czechowa choć pozornie może jawić się jako nieaktualny, w swej istocie dotyka nieprzemijająco bolesnych i ważnych aspektów życia rodzinnego, społecznego, emocjonalnego.

Trzy siostry – Olga, Masza i Irina (Joanna Trzepiecińska, Maria Seweryn, Hanna Konarowska). Trzy całkowicie różne energie, inne emocje i problemy. Żyją razem choć osobno. A może osobno, ale mimo wszystko razem? Ich życia nieustannie stykają się, przenikają i dopełniają. Są dla siebie i obok siebie, ale czy ze sobą?

Trzy siostry w szalonym kołowrotku życia biegną przed siebie, spotykając na swej drodze miłość, cierpienie, radość i lęk. Wątłe i silne jednocześnie stawiają rzeczywistości wysokie wymagania. Rzeczywistości, która nie jest łaskawa i która bardzo ostro przecina i niszczy ich plany i marzenia. I choć siostry mimowolnie uwikłane są w historyczne i kulturowe „trzeba, należy i nie wolno”, to żadna z nich nigdy nie pozwoliła sobie wyzbyć się pragnień.

Dom trzech sióstr to swoisty ośrodek kulturalny, centrum życia społecznego. Tutaj przybywają sąsiedzi, grajkowie, przyjaciele, przyjezdni wojskowi. W tym domu zawsze się coś dzieje – skumulowane energie świecą mocno, dając widowni ostre światło kontrastujące sceniczne postaci. Bo tutaj wszystko jest na krawędzi. Skrajne emocje, morderczo silne uczucia, tak lub nie – bez szarości.

Dramat Czechowa przeraża swoją aktualnością, swoim celnym przekazem. Trafia idealnie w punkt, w ranę. W zwątpienie, lęk, zawahanie. Odsłania bolesne zakamarki ludzkiej psychiki, otwiera i operuje otwarte serce i umysł. Dokonuje jawnej wiwisekcji całego systemu rodzinnego, w który uwikłany jest człowiek. Odkrywa to, co piękne i to, co bolesne. Wprost i między słowami przekazuje ogromny ładunek emocji i refleksji.

Widownia z zaciekawieniem ogląda obraz, w którym bardziej lub mniej świadomie odnajduje siebie, swoje życie. Troski, dylematy i radości. Najtrudniejsza do przyjęcia pozostaje silnie uwypuklona w spektaklu samotność. Przeszywająca, dotkliwie podkreślająca dramat człowieka, który nawet żyjąc wśród bliskich, pozostaje nieszczęśliwy. Trudno wyobrazić sobie większą trwogę. Każda z postaci gdzieś głęboko w środku jest szalenie samotna i zbolała. Okrutna rzeczywistość nie pozwala im zawalczyć o życie, o marzenia, o miłość. Nie pozostaje im więc nic innego, niżeli ciche fantazje.

Dramat „Trzy siostry” wyreżyserowały trzy kobiety: Natasha Parry-Brook, Krystyna Janda i Krystyna Zachwatowicz. Zapewne delikatne kobiece energie sprawiły, że spektakl jest ujmujący i ostry, ale nie męczący. Dodatkowo zachwyca i przeraża  swoją aktualnością. Aktualnością mimo bardzo klasycznej formy. Na scenie także królują kobiety – trzy siostry kradną całą uwagę, pozostawiając mężczyzn nieco w tyle. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśni oni znacząco wpływają na losy głównych bohaterów. Genialne kreacyjne trio : Trzepiecińska, Seweryn i Konarowska to najlepsza wizytówka tego spektaklu. Trzy silne kobiety, które nadzwyczajnie grają na emocjach, przechodząc płynnie z jednej na drugą.

Nieczęsto w teatrach Krystyny Jandy można ujrzeć sztukę z tak liczną obsadą. Na scenie jest gwarno i ciekawie. Przedstawienie wymaga od widza ciągłej uwagi – to trudne wyzwanie bo spektakl trwa prawie trzy godziny. Niemniej, każda minuta to niezliczona dawka emocji, myśli, nieprzepracowanych problemów. To bolesna prawda, porywy serca i głęboko skrywane rany. „Trzy siostry” to niebywale misterna konstrukcja, utkana z ludzkich marzeń i dramatów. Oprószony humorem spektakl staje się łatwy w odbiorze i nie przygniata trudnym przekazem i smutkiem. Niewątpliwie pod wesołą otoczką kryje się mocny psychologiczny dramat, aktualny i przeszywający do cna. Samotność w świecie trzech sióstr to bolesna codzienność i nieprzemijająca walka. Każdy z bohaterów ma swoją własną maskę, pod którą chowa prawdziwe emocje.”Trzy siostry” to ostry dramat ukazujący człowieka w próbie uporczywego mierzenia się z własnym życiem, wyborami i lękiem. Tylko on może wziąć odpowiedzialność za swoją rzeczywistość. Odważy się? Czy Ty się odważysz?

Katarzyna Binkiewicz
krytykat
 
Data premiery: 3 grudnia 2006
Tłumaczenie: Bronisław Dąbrowski w opracowaniu Barbary i Lucjana Śniadowerów
Reżyseria: Natasha Parry-Brook, Krystyna Janda, Krystyna Zachwatowicz
Scenografia: Krystyna Zachwatowicz
Opracowanie muzyczne: Marta Broczkowska
Producent wykonawczy: Ewa Ratkowska
Asystentka scenografa: Małgorzata Domańska
Asystentka reżysera: Pia Partum
Konsultacja merytoryczna: Barbara i Lucjan Śniadower
Obsada: 
Agata Buzek, Joanna Kasperek-Artman/Joanna Trzepiecińska, Maria Seweryn, Karolina Gruszka/Hanna Konarowska, Kiksa Kołodziejczyk – Szyszko, Michał Breitenwald, Paweł Ciołkosz/Wojciech Czerwiński, Andrzej Deskur, Marcin Piejaś/Rafał Mohr, Piotr Kozłowski/Arkadiusz Janiczek, Aleksander Bednarz/Jerzy Łapiński, Michał Sieczkowski, Jakub Wieczorek, Tadeusz Wojtych.
Advertisements