Tagi

, , , , , , , , , ,

teaser

Taki poziom abstrakcji na scenie jest w stanie nam zapewnić tylko jeden zespół. Mowa oczywiście o aktorach Teatru Montownia. Spektakl „Wąsy” to sztuka napisana na zamówienie Montowni przez Macieja Kowalewskiego, który podjął się także wyreżyserowania obrazu. „Wąsy” to skomplikowany, naszpikowany metaforami spektakl ukazujący życie w apokaliptycznym świecie. Aktorzy Teatru Montownia wcielają się brawurowo w kilkanaście postaci, które łączy jeden istotny element – wąsy.

Z pozoru spokojny, letni wieczór. Cztery małżeństwa relaksują się na łonie natury. Z jeden strony domu kobiety organizują wytworne garden party – jest poncz, sałatka z krewetkami i sernik. Po drugiej stronie bawią się panowie – męski grill z piwem, wódką i tłustą karkówką. Przyjemny wypoczynek przerywają dziwne zjawiska atmosferyczne i niespodziewanie spadające z nieba zdechłe ptaki. To przypadek czy może boskie ostrzeżenie?

Spektakl dzieli się na dwie, a można rzec nawet, że na trzy części. W pierwszym akcie poznajemy panów. Czterech przyjaciół o całkowicie różnej konstrukcji psychicznej, reprezentujących zupełnie inne warstwy społeczne. Jest więc były wojskowy, nieco stłamszony przez żonę reprezentant inteligencji, walczący z systemem przedstawiciel „No More Tearsów” i nieustająco kombinujący ‚prywaciarz’. Przyjaciele rok rocznie spotykają się nad morzem by wspólnie odpocząć od codzienności, a także podzielić się troskami i sukcesami. I jak to w życiu zazwyczaj bywa to, co na zewnątrz nie zawsze jest adekwatne do tego, co dzieje się w środku. Każdy z przyjaciół toczy w głowie swoją małą, prywatną wojnę. Z czymś się nie zgadza, o czymś stara się zapomnieć.

Płeć piękna nie pozostaje dłużna. Panie pod płaszczykiem pełnego przepychu garden party wzajemnie sobie dogryzają. Okazuje się, że one także mają sporo dylematów – niechciane ciąże, przelotne romanse i drogie operacje.  Co ważne, damskie i męskie spotkania dzieją się jednocześnie, ale dopiero wraz z kolejnymi wydarzeniami, poznajemy chronologię i rzeczywisty stan rzeczy.

Każda z postaci jest całkowicie inna, reprezentuje zupełnie inne emocje i sposób myślenia. Aktorzy Montowni przeprowadzają nas przez niebezpieczny labirynt ludzkiego umysłu i serca. Pełen wachlarz afektów i rozterek, które obserwujemy sprawiają, że historia z wąsem przestaje być tylko lekką, ironiczną opowieścią o damsko-męskich rozterkach.

Kilkanaście historii, kilkanaście energii, kilkanaście osób.. i ich czterech. Marcin Perchuć, Maciej Wierzbicki, Adam Krawczuk i Rafał Rutkowski. Mężczyźni, którzy potrafią zawładnąć sceną i skraść serca widzów od pierwszego wypowiedzianego słowa. Ich talentu komediowego nie da się zmieść w żadnym przymiotniku – są po prostu bezbłędni. Nie mają dla siebie litości – beznamiętnie, w zastraszającym tempie dwoją się i troją – w tym wypadku dosłownie, dzieląc chwile na te żeńskie i te bardziej męskie. Opowiadają z niesamowitą dozą dystansu o kobiecych sztuczkach i męskich manipulacjach, zostawiając przy tym dużą przestrzeń na zastanowienie i refleksje nad obłudą dzisiejszego świata. Maciej Kowalewski prowadząc aktorów zadbał o to by spektakl był dynamiczny i by żart nie przepalił się zbyt szybko. Wszystko dzieje się w tempie, a męsko-żeński świat płynnie się przenika. Krotochwilny tekst jest bezbłędną tragikomedią, która ściera prawdziwą rzeczywistość z pragnieniami i marzeniami.

 Ostatni akt to prawdopodobnie najbardziej abstrakcyjna część całego widowiska – boży gniew, boski żart. Mały prztyczek w nos dla wszystkich pysznych i zadufanych. Zakończenie jest niebezpiecznie uniwersalne i każdy może zanalizować je na swój własny użytek. Weźmiesz tyle, ile gotowy jesteś przyjąć. Nie zapomnij tylko o swoich wąsach. Przeczesz je i idź dalej, zgarbiony w szeregu absurdów, degrengolady i konsumpcjonizmu.

_MG_9014+(Kopiowanie)

Data premiery: 20 września 2012
Reżyseria: Maciej Kowalewski
Asystent reżysera: Piotr Tołoczko
Drugi asystent reżysera: Alek Niemiro
Muzyka: Bartosz Dziedzic
Scenografia i reżyseria świateł: Piotr Rybkowski
Kostiumy: Pola Gomółka
Charakteryzacja: Ewa Kowalewska
Producent wykonawczy: Magdalena Kłosińska
Obsada: 
Teatr Montownia – Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski i Maciej Wierzbicki
Reklamy