arszenik_1Kocham Cię. Nienawidzę Cię. Odejdź. Zostań.

„Nie ma na świecie nic tak słodkiego jak miłość. Zaraz po miłości najsłodsza jest nienawiść.”

Na pewno każdy z nas słyszał kiedyś, że od miłości do nienawiści jeden krok. Ta niewiele znacząca fraza w spektaklu „Dziś wieczór arszenik czyli komedia z kawą” nabiera nowego, silniejszego i zdecydowanie bardziej surowego znaczenia. Przedstawienie o trudnych emocjach, niewykorzystanych szansach i palących namiętnościach wyreżyserował i przeniósł na deski Teatru Kamienica Tomasz Obara.

Wieczór sylwestrowy to dla większości czas zabawy, podsumowań i planów. To chwila, w której wszyscy dobrze sobie życzą i wspólnie wznoszą toasty. Są razem. Są blisko. Wyobraź sobie, że istnieje taka bliskość, po której następuje już tylko pustka. Taka namiętność, po której pozostaje wyłącznie popiół. Oni wiedzą to doskonale – przeżyli razem pół życia, budzą się i zasypiają razem. Wspólnie pracują i piją wieczorną kawę. Ona (Maria Pakulnis) to chodzący ideał każdego mężczyzny. Piękna, inteligentna i silna kobieta, świadoma swoich atutów. Pod grubą warstwą sarkazmu kryje się jednak wątła trzcina, która bardzo nieudolnie prosi o miłość. I on (Miłogost Reczek) – dumny, bezkompromisowy i szalenie błyskotliwy mężczyzna, który onieśmiela swoim wyrafinowaniem.  Razem tworzą związek, który opiera się wszelkiej logice. Palące, przeszywające uczucie łączy ich i dzieli jednocześnie. Wielka miłość jest prawdopodobnie ich największym przekleństwem. Przekroczyli granicę pozorności i konwenansów. Tych dwoje toczy grę na życie i śmierć. Słowami tną swoje serca niczym ostry nóż. Ich największym przekleństwem jest ich emocjonalne uzależnienie. To nałóg, który ściąga ich coraz niżej i niżej. Potrzebują siebie i nie potrafią żyć razem. Kochają się równie mocno, co nienawidzą. Sensem ich życia jest nieustająca walka, która prowadzi wyłącznie do degrengolady. Do moralnego, emocjonalnego i psychicznego upadku.

dsc_0119

A gdyby spojrzeć na to z innej strony? Gdyby uznać, że to swoiste antidotum na szarą rzeczywistość? Lek na nudę, monotonię i przygaszoną namiętność? Jakie szaleństwo nimi kieruje? To ich złote panaceum na miłość czy może tragedia, której nie potrafią odegrać? Jak daleko mogą się posunąć? Czy znają granicę? Czy będą potrafili przerwać przedstawienie nim będzie za późno? Oboje są przecież świetnymi aktorami…

dsc_0112

„Dziś wieczór arszenik czyli komedia z kawą” to osobliwe studium człowieka, który nie potrafi unieść ciężaru własnego życia. Własnych marzeń, wspomnień i rozczarowań. To tragikomedia podszyta ogromem emocji, które niemalże wylewają się ze sceny. Audytorium śmieje się jednocześnie analizując w głowie dramat, który rozgrywa się na scenie. Spektakl w reżyserii Tomasza Obary to miniatura sceniczna, która szokuje swoją intymnością. Nie jest to spektakl, który można zagrać dla pustych krzeseł. Tutaj każda emocja odbija się niczym piłka błądząc między sceną a widownią. To komedia, dramat psychologiczny i kryminał w jednym.

dsc_0334

Maria Pakulnis i Miłogost Reczek tworzą duet idealny. Są zdumiewająco prawdziwi w targających nimi namiętnościach, nieprzeciętni w wojnach na słowa, które prowadzą. Kreacja Pakulnis jest pod każdym względem zachwycająca. Tworzy ona postać nieco histeryczną, szaloną i całkowicie niejasną. Wydobywa ze swojej postaci absolutne maksimum, imponująco przechodzą od nienawiści i pogardy do rozpaczliwej potrzeby bliskości. Wtórujący jej Miłogost Raczek to zdecydowany mistrz sarkazmu. Jego idealne technicznie monologi wprawiają w osłupienie. Razem aktorzy balansują na granicy komedii i psychologicznego dramatu.

dsc_0298

„Dziś wieczór arszenik czyli komedia z kawą” to spektakl, który poza swoją komediową warstwą niesie ogrom życiowych refleksji. To obraz wielopoziomowy, z którego widz wyniesie tyle ile jest w stanie przyjąć. Zabawa formą i słowne pojedynki sprawiają, że spektakl pozostaje w głowie na długo. Zagraj. Daj się zaprosić na kawę.

Autor: Carlo Terron
Przekład: Kazimiera Fekecz
Reżyseria: Tomasz Obara
Występują: Maria Pakulnis i Miłogost Reczek
Scenografia i Kostiumy: Małgorzata Grabowska – Kozera
Opracowanie muzyczne: Tomasz Obara

 

Reklamy