Porwanie_Sabinek_osobne_2

„Porwanie Sabinek” to nowy spektakl w repertuarze Teatru Kamienica. Lekki, zabawny i niepozbawiony życiowych prawd obraz to prawdziwy sceniczny majstersztyk. Imponująca scenografia, zatrważające tempo i aktorstwo najwyższej próby – tak krótko można by określić „Porwanie Sabinek” w reżyserii Emiliana Kamińskiego.

Sztuka autorstwa Franza i Paula Schonthan w przekładzie Juliana Tuwima to  krotochwilna opowieść osadzona w Otwocku na początku XX wieku. Reżyser spektaklu przenosząc dzieło na deski Teatru Kamienica zadbał nie tylko o energię spektaklu, ale także o estetykę i efektowność.

dsc_3574

Rodzina Owidowiczów wiedzie spokojne życie. Cały dom trzyma w ryzach pani Ernestyna Owidowiczowa (w tej roli Dorota Kamińska) – szalenie despotyczna i niecierpiąca sprzeciwu feministka. Mąż Ernestyny to zapalony łacinnik dla którego najcenniejszy jest w życiu spokój i porządek. Co, dodając do tego równania dwie córki i zięcia, wydaje się być wręcz nieosiągalne. Mimo wszystko codzienność była przewidywalna, zwyczaje nudne, a emocje powtarzalne. Wszystko zmienia się, gdy w domu Owidowiczów pojawia się nieco neurotyczny Leonard Strzyga-Strzycki (Emilian Kamiński) – dyrektor trzeciorzędnej trupy teatralnej. Zajmujący, zawadiacki mitoman-gawędziarz umyślił sobie wzbogacić się na naiwności profesora Owidowicza. Kiedy niespodziewanie okazuje się, że gospodarz w przeszłości napisał scenariusz do sztuki pod tytułem „Porwanie Sabinek”, celowość odwiedzin dyrektora Strzygi-Strzyckiego staje się tym bardziej oczywista. Co stanie się, gdy w domu Owidowiczów pojawi się szaleństwo, spontaniczność, dobra energia i szczere emocje? Coś, co dotąd było niechciane, niestosowne i prostackie. Czy profesor zgodzi się by jego scenariusz został przeniesiony na teatralne deski? I, przede wszystkim, jak obłaskawić żonę i nie dać się pożreć?

dsc_4153

Tempo spektaklu jest oszałamiające, co nie dziwi przy takiej ilości wątków. Obraz jest dynamiczny, ale nie ciężki. Kamiński idealnie odnajduje się w roli reżysera. Prowadzi aktorów płynnie i lekko, akcentując to, co ważne dla duszy i efektowne dla oka. Niewątpliwie swoją kreacją zachwyca Dorota Kamińska w roli władczej i zrzędliwej Ernestyny. Postać, którą buduje jest silna, mocno przerysowana i w swoich emocjach bardzo prawdziwa. Kamińska zachwyca plastycznością i onieśmiela technicznymi umiejętnościami. Trudno dyskutować czy to kwestia genów czy podobnej sobie wrażliwości, ale z pewnością „Porwanie Sabinek” nie byłoby tak spektakularne, gdyby nie kreacja Emiliana Kamińskiego( spotykającego się z siostrą na deskach teatru po raz pierwszy). Jego Strzyga-Strzycki to fenomen, cwaniak i przerażający neurotyk, którego abstrakcyjne wizje przerażają niekiedy jego samego. To mocna i energiczna postać, którą Kamiński przyprawia szaleństwem i dużo dawką wysublimowanego humoru. Dodając do tego jego umiejętności wokalne, otrzymujemy postać doskonałą. Warto zauważyć i docenić także młodą energię. Ujmująca głosem Michalina Sosna czy temperamentna Olga Sarzyńska wnoszą na scenę dużo wigoru i luzu. Między sceną a widownią mimowolnie tworzy się przestrzeń wypełniona radością i niecichnącymi brawami. Przestrzeń, która poza salwami śmiechu wtłacza także do serc pewną prawdę. Prawdę o rodzinie, teatrze i wpływie sztuki na naszą rzeczywistość. Całości obrazu dopełnia stylowa scenografia i szalenie barwne, pełne przepychu stroje.

dsc_3430

Nie ma mowy o nudzie. Każda minuta spektaklu jest wypełniona do cna. Nieprzewidziane zwroty akcji, oszałamiające tempo i imponująca gra aktorska czynią „Porwanie Sabinek” przedstawieniem ciekawym, lekkim i z pewnością uniwersalnym. To spektakl dla wszystkich, którzy potrzebują emocjonalnego resetu, odcięcia choć na chwilę od szarej rzeczywistości. Nieskomplikowana opowieść przedstawiona w ciekawy i niepozbawiony nuty ironii sposób, zachwyci nawet największego ponuraka. Porywający wodewil, miła rozrywka i duża dawka dobrej energii z księżycem w tle. Polecam!

Obsada: Dorota Kamińska, Ewa Lorska, Michalina Sosna, Olga Sarzyńska, Wojciech Duryasz, Marek Frąckowiak, Emilian Kamiński, Mikołaj Krawczyk, Michał Rolnicki.
Autorzy: Franz i Paul Schonthan
Adaptacja: Julian Tuwim
Reżyseria i scenografia: Emilian Kamiński
Muzyka: Paweł Gawlik
Aranżacja: Marta Grzywacz
Kostiumy: Anna Waś
Makijaż i charakteryzacja: EuroLook Europejska Akademia WIzerunku

Reklamy