Wypieranie rzeczywistości. To prawdopodobnie jeden z najgorszych mechanizmów, które człowiek w sobie wykształca. Okrywa się nim szczelnie, zagłusza realność i idzie dalej, zostawiając w sobie ogromną pustkę. Przeszywającą jałową przestrzeń w sercu.

Ludzka dusza
jest jak tęcza nad przepaścią,
jak całe życie znika.
I taki wielki żal
jakby zgasła czyjaś miłość
– tych co zostali
przenika.

Marek Swarnicki

Strata. To właśnie ją najczęściej wypieramy. Czasami ból i cierpienie wydają się być nie do zniesienia, udźwignięcia.

stracić i zyskać

Niezależnie od rodzaju straty, każda niesie ze sobą jakieś emocje, jakąś mądrość i jakieś doświadczenie. Możesz stracić miłość swojego życia, możesz stracić pracę, najlepszego przyjaciela lub wujka. Każda strata to ogrom emocji i trudnych myśli.

Utracić kogoś na zawsze to z pewnością najtrudniejsze życiowe doświadczenie. Dlatego tak ważne jest przeżycie tej straty. Wypierana, zapomniana, wraca w najmniej oczekiwanym momencie. Uniemożliwia nam normalne funkcjonowanie, obniża nastrój, zostawia ranę, otwartą ranę, która nie chcę się zabliźnić.

pozwól sobie cierpieć

Pozwól sobie przeżywać stratę. Pozwól sobie płakać, wspominać, tęsknić. Daj sobie czas, pozwól sobie być słabym. Bezbronnym, szczerym. To czas dla Ciebie. Wyrzuć z siebie cały smutek, złe emocje, frustracje, żal i gniew. Jeśli to zrobisz, przyjdzie wyciszenie. Spokój, który będzie kojący.

Dzisiaj tak wiele młodych osób po rozstaniach za punkt honoru uznaje bycie niezwyciężonym.  Choćby nie wiem jak usychali w środku, na zewnątrz udają, że nic się nie stało, bawią się i wypierają usilnie to, co się stało. W sile nie ma nic złego pod warunkiem, że to prawdziwa siła Twojego serca i umysłu. Im bardziej zapętlasz się w ułudzie, tym trudniej jest Ci się z niej wyplątać i zrobić kolejny, samodzielny krok.

Bądź silny prawdziwie wtedy, gdy jesteś na to gotowy. Daj sobie czas na żałobę. Psychologicznie rzecz ujmując, żałoba jest naturalną reakcją na stratę. Pozwól więc sobie przeżyć żałobę. Żałobę po związku, po pracy, po przyjaciółce lub psie. Daj sobie czas by nabrać sił i pogodzić się z rzeczywistością.

Nieprzypadkowo ten tekst pojawia się tutaj dzisiaj. Ja też trawię swoją stratę. Stratę, która jest chyba dla mnie z dotychczasowych doświadczeń najdotkliwsza. Możliwe, że wynika to z mojego wieku i faktu, że wcześniejsze doświadczenia były jeszcze zbyt dojrzałe jak na moją ówcześnie niedojrzałą głowę. Na pewno jednak jest ona tak dotkliwa, bo dotyka najgłębszych emocji.

Pół roku, dokładnie pół roku temu odszedł ode mnie Człowiek, którego miejsce w moim sercu trudno jednoznacznie określić. Był moim kumplem, wychowawcą, opiekunem. Dbał o mnie, pamiętał i kochał. Jako dziecko spędzałam z Nim każde wakacje, a On uczył mnie wbijać gwoździe, wydobywać kasztany ze skorupek i zbierać porzeczki. Uczył, pokazywał, pozwalał poznawać.

Łączyła mnie z nim więź, którą ciężko określić. Po prostu Go kochałam. Kocham. A On kochał mnie i choć może nieczęsto to mówił, pokazywał to każdym gestem i słowem.

Cieszył się życiem, cieszył się rodziną, cieszył się każdą małą rzeczą. Posiadł ten niezwykły dar cieszenia się każdym promieniem słońca. Doceniał każdy dzień. Zarażał tą energią i zawstydzał nas – szaraczków, którzy nie potrafimy cieszyć się nawet sukcesami.

Rozmawiając  z bratem, napisałam mu, że jedyną cechą, która blokuje mnie niekiedy przed oddychaniem pełną piersią jest zbytnia wrażliwość. W przeżywaniu straty też z pewnością mi nie pomaga, ale dzięki tej wrażliwości tak wiele emocji pamiętam, czuje i teraz mogę wspominać.

Dziadku,

nie ma Cię już pół roku. Cholernie trudno mi bez Ciebie, a widząc starszych panów na ulicach Warszawy nieraz zdarza mi się ocierać łzy pod okularami.

Dziękuję Ci za wszystko, za każdy dzień i każdą emocję. Za to, że stworzyłeś coś, co trudno opisać słowami. Bezpieczną przestrzeń, dzięki której mogłam się cieszyć dzieciństwem i beztroskim życiem. Dopiero, gdy dorosłam zrozumiałam, co to jest prawdziwa relacja dziadek-wnuczka, dziadkowie-wnuczka. To troska, zrozumienie, odpowiedzialność. Jak byłam mała troszczyłeś się o mnie, gdy dorosłam, zrozumiałam, że ta relacja się odwraca. To jest prawdziwy skarb, Ty potrafiłeś mi to pokazać.

Mam nadzieję, że nigdy Cię nie zawiodłam i że jesteś ze mnie dumny.

Ja jestem dumna, że mogłam trzymać za rękę takiego człowieka jak Ty. Mogłam mieć obok siebie taką mądrość. Tak otwarte serce i tak silne barki.

Kocham Cię.

SONY DSC

Advertisements