Moje teksty powstają zawsze pod wpływem jakiegoś ważnego dla mnie bodźca. Jakiejś emocji, chwili, myśli czy zdarzenia. Tym razem, co zapewne nikogo nie zdziwi, tym impulsem jest Dzień Matki.

Dlatego też ten tekst chciałam zadedykować swojej Mamie. Kobiecie, która znosi mnie dzielnie już tyle lat, wybaczając wiele i zapominając jeszcze więcej. Kobiecie, która zawsze stoi za mną murem, która nigdy nie pozwoliła mi zwątpić w życie, w miłość, w siebie. Kobiecie, która sprawiła, że miałam i mam najlepszą rzeczywistość, którą ona sama pomogła mi zlepić i pokolorować. Bez Niej poddałabym się już tysiące razy, zwątpiłabym, wybrała inną drogę. Nie osiągnęłabym tego, co mam. Nie czułabym się bezpiecznie, nie czułabym się szczęśliwa, spełniona, spokojna.

Mam to szczęście, że mogę powiedzieć :  moja Mama jest moją przyjaciółką

Przyjaciółką, z którą także się kłócę, nie zgadzam, obrażam i oburzam. Z którą dzieli mnie równie wiele, co łączy, dzięki czemu tak wiele mogę się od Niej nauczyć, tak wiele nowych myśli poznać.

Nie sztuką jest wychować dziecko w wersji podstawowej – karmić, utrzymać, kupić zestaw książek i strój na wf. O wiele trudniej jest przejść ten etap na poziomie hard. Kochać, bezwarunkowo akceptować, uczyć, pokazywać świat. Wskazywać ścieżki, budować hierarchię wartości, wspierać. Przechodzić razem najtrudniejsze drogi życia.

Szanować.

Akceptować.

Kochać.

Być.

Kocham Cię moja przyjaciółko.

Kochajcie swoje Mamy. To najprawdopodobniej jeden z największych darów, jakie Bóg ( czy jakakolwiek inna opatrzność) pozwolił nam zostawić sobie na całe życie. Miłość matka – dziecko.

udusimy się z miłości! ;)

udusimy się z miłości! 😉

„Ma­ma to miękkie ręce. Ma­ma to me­lodyj­ny głos, to chucha­nie na uderzo­ne miej­sce. Ma­ma to sa­mo dob­ro i sa­ma przyjem­ność. Coś, co dob­rze jest mieć w każdej chwi­li życia koło siebie, dookoła siebie, gdzieś na horyzoncie. „

Melchior Wańkowicz

Advertisements