Ach, jak mi było błogo i uroczo. Chociaż ja pożegnałam się już z WST to obrazy, które miałam okazję zobaczyć pulsują w głowie i pewnie będą jeszcze w niej siedzieć przez długo. W ramach Warszawskich Spotkań Teatralnych miałam przyjemność zobaczyć trzy spektakle : Naszą klasę Teatru  Katony z Budapesztu, Komedię obozową Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy i Nusię i wilki Teatru Lalki i Aktora w Opolu.

Od początku…

O samej inicjatywie już pisałam tutaj. I wtedy podzieliłam się także swoimi refleksjami na temat Naszej klasy w wykonaniu aktorów Teatru na Woli. Wiedziałam więc, znając już spektakl, jakich emocji mogę się spodziewać. Wiedziałam, że nie jest to łatwa sztuka i nie są to przyjemne emocje.

God bless, nie zawiodłam się. Było ostro, dramatycznie, brutalnie. Emocje łamały myśli i stereotypy. Genialna forma bazująca na metaforach dodała obrazowi lekkości i tajemnicy. Aktorstwo najwyższej próby.

Żałowałam i żałuję do tej pory, że Teatr Katony przyjechał tylko z jednym spektaklem. To niesamowite, mimo bariery językowej, emocje odbieramy z taką samą mocą i tym samym zrozumieniem.

Mój tekst możecie przeczytać tu.

Kolejnym spektaklem była Komedia obozowa. Cały repertuar WST jest bardzo ambitny, ale (z wiadomych przyczyn) ja jakoś zdecydowałam się na te o lekkim lub też mniej lekkim zabarwieniu historycznym, wojennym, holocaustowym.

Komedia obozowa, na którą zaprosili nas aktorzy Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy to także obraz trudny i wielopoziomowy. To swoisty dramat muzyczny, który zawstydza i odkrywa przed nami wszystkie ciemne zakamarki ludzkiej duszy.

A ta historia wydarzyła się naprawdę… Naprawdę Kurt Gerron został zmuszony do poprowadzenia kabaretu w gettcie w Theresinstadt i także naprawdę został zmuszony do nakręcenia filmu propagandowego, który miał na celu ukazanie godziwych warunków panujących w gettcie. Paradoks? Im dłużej ogląda się spektakl, tym bardziej przestaje się go dostrzegać. Powoli, całkiem mimowolnie człowiek zaczyna rozumieć, widzieć, że w tym szaleństwie jest metoda. Sposób na radzenie sobie z trudem, z dramatem codziennego dnia. Z wycieńczeniem, upodleniem.

Co w tym wszystkim najstraszniejsze, podczas spektaklu nogi i głowy nieświadomie zaczynają się kiwać. Piosenki wykonywane przez aktorów zachwycają formą choć przerażają treścią. Cały absurd tej sytuacji sprawia, że widz sam zaczyna się wstydzić, kulić, przerażać.

Genialny spektakl, aktorstwo na bardzo wysokim poziomie. Tak aktorskim jak i wokalnym.

Tekst tutaj.

Po trudnych emocjach, ludzkich tragediach i cierpieniach, zrobiłam sobie tę przyjemność (całkowicie nieświadomie!) i ostatnim spektaklem, na który się wybrałam był obraz Nusia i wilki Teatru Lalki i Aktora w Opolu. Przed spektaklem, zwyczajowo, zrobiłam research informacji i recenzji, które są w internecie na temat owego spektaklu. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to spektakl dedykowany dzieciom…

Cóż, pomyślałam, zobaczymy jak będzie. Może chociaż złapię trochę dobrej energii po tych wyciągających siły dniach. Bingo! Co to było za przedstawienie… Ile barw, ile elementów, ile radości i ile nauki. Może i dedykowany dzieciom, niesie także ogrom prawd dla dorosłych. Sprytnie ujętych wskazówek i sposobów postrzegania świata. Nie dość, że moja radość przekroczyła moje wszelkie oczekiwania, to jeszcze wyszłam bogatsza moralnie.

Polecam, nie tylko dzieciom. Najlepiej w konfiguracji rodzice+dziecko.

Tekst tutaj.

Reszta tygodnia była równie pracowita bo każdy dzień przynosił nowy spektakl i nowe emocje. Pracując na najwyższych obrotach w mojej miłej redakcji (zapraszam http://www.teatrdlawas.pl) widziałam w przeciągu tych 5 dni także spektakl Koza, albo kim jest Sylwia? i Jekyll/Hyde w Teatrze Polonia, a dzisiaj doprawię to rachunkiem sumienia na przedstawieniu SALIGIA!Siedem grzechów głównych w Teatrze Capitol. Wszystkie teksty możecie znaleźć w zakładce Moje Publikacje.

Tak dużo spektakli, tak mało czasu!

Pomyślałam, że w majówkę stworzę dla Was małe zestawienie spektakli i ocenię(subiektywnie w 100 procentach) na co warto pójść i czym się pozachwycać.

Dobrych emocji!

Reklamy