Autorka
Moje publikacje
Współpraca
19 niedziela sty 2014
Posted by krytykat in Kultura , Teatr
≈ Dodaj komentarz
Tagi
adam krawczuk , artur barciś , farsa , krystyna janda , kultura , maciej wierzbicki , maria seweryn , mayday , monika fronczek , och-teatr , rafał rutkowski , ray cooney , teatr , warszawa
Jeśli zaczynasz swoją przygodę z teatrem – obejrzyj „Mayday”. Jeśli tę przygodę chcesz skończyć, bo zażenował Cię poziom jednego z ostatnio obejrzanych spektakli – obejrzyj „Mayday”. Jeśli jest Ci smutno – obejrzyj „Mayday”. Jeśli jesteś szczęśliwy – obejrzyj „Mayday”. Jeśli jesteś…
Tak właśnie jest z tą teatralną perełką. Trzeba zobaczyć niezależnie od okoliczności, płci czy wykształcenia. Spektakl w reżyserii Krystyny Jandy to prawdziwy majstersztyk. Farsa w najlepszym wydaniu i pełnej krasie.
„Mayday” to sztuka, którą popełnił Ray Cooney. Człowiek o niebywałym dystansie do rzeczywistości, absolutnie zachwycającym poczuciu humoru i czułości poznawczej zasługującej na najwyższe nagrody. Cooney z wprost nieocenioną matematyczną precyzją ubiera historię londyńskiego taksówkarza w rytmy, tempo, melodie.
Farsa musi być szalona. Po prostu. Musi się zapętlać i wyciszać, musi bawić. „Mayday” w Och-Teatrze bawi do granic wytrzymałości układu oddechowego. UWAGA! Grozi zapowietrzeniem!
John Smith (Rafał Rutkowski) jest taksówkarzem. Nie byle jakim – szalenie zaradnym, roztropnym i zorganizowanym. Jakoś tak przypadkiem… ma dwie żony, dwa łóżka, dwa mieszkania. Bogu dzięki, że niedaleko siebie, prawie po sąsiedzku. Przez lata udaje mu się ukrywać swoją tajemnicę i wieść szczęśliwe życie z Mary (Maria Seweryn) i Barbarą (Monika Fronczek). Do czasu…
Wszak nawet dzieci wiedzą, że kłamstwo ma krótkie nogi… Patrząc na nogi Rutkowskiego oczywiście można czuć się oszukanym, ale jak się okazuje, nawet długie nogi nie pomogą w ucieczce przed prawdą.
Lawina nieszczęść nadciąga. Kolejne tragedie czekają już pod drzwiami. Wypadek, dociekliwi inspektorzy policji, siostra zakonna, nimfa i przytulny dom schadzek – można się zapętlić! John Smith ma jednak dużo szczęścia, a przede wszystkim ma niesamowitego przyjaciela, który robi, co może by pomóc Johnowi. Stanley (Artur Barciś) to nieoceniony podręcznik błyskotliwych pomysłów i celnych kłamstw. Jest sobą, swoim synem i przyjacielem jednocześnie. Czego się nie robi dla przyjaciół! Czy to się uda? Czy kłamstwo Johna zostanie zatuszowane? Czy uda się omamić zakochane żony, dziennikarza i inspektorów?
Odpowiedź znajdziesz wybierając się na „Mayday” do Och-Teatru. Nie czekaj, nie zastanawiaj się. Nie będziesz potrafił opanować śmiechu, a tempo spektaklu zaskoczy Twoją przeponę.
Cały zespół aktorski jest bezbłędny. Duet Rutkowski i Barciś kradną zuchwale atencje widzów. Plastyczność i dynamiczność ich postaci wprawia w osłupienie. Maria Seweryn zachwyca neurotycznością swojej postaci i śmiechem, który sam w sobie jest zabójczy. Nie ma szans, nie ma czasu na nudę! Machina ruszyła, kołowrotek zdarzeń kręci się jak opętany. Aktorzy biegają pokonując szaleńcze dystansy, śmieją się, płaczą, dziwią i krzyczą. Każda minuta jest na wagę złota. Na wagę śmiechu.
Można się pogubić, ale nie można się nie śmiać. Krystyna Janda stworzyła doskonałą całość. Wszystko jest w tempie, a kumulowana na scenie energia wręcz wybucha w budynku Och-Teatru. Dodając do tego znakomitą, żywą i wielobarwną scenografię, której autorem jest Arkadiusz Kośmider, jedyne, co pozostaje to dać się oczarować. Dać się porwać i obezwładnić śmiechem.
Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:
Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. ( Log Out / Zmień )
Komentujesz korzystając z konta Twitter. ( Log Out / Zmień )
Komentujesz korzystając z konta Facebook. ( Log Out / Zmień )
Komentujesz korzystając z konta Google+. ( Log Out / Zmień )
Connecting to %s
Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
Otrzymywanie zawiadomień o nowych pozycjach pocztą elektroniczną.
Emocje & Lifestyle
krytyTALK
Książka
Kultura
Teatr
Miłosny wielokąt – recenzja spektaklu „Intryga” w Teatrze Kamienica
To kill or not to kill? – recenzja spektaklu „Truciciel” w Och-Teatrze
Emocjonalny trójkąt – recenzja spektaklu „Artysta” w Teatrze Młyn
250 lat Teatru Publicznego w Polsce – to musisz wiedzieć.
Traktat o wolności – recenzja „Operetki” w reżyserii Jerzego Lacha w Warszawskiej Operze Kameralnej
Spotkanie z prawdą – recenzja spektaklu „Miłość” w Teatrze Mazowieckim
Chaos, efekt kuli śnieżnej i profesjonalne amatorstwo – recenzja spektaklu „Prapremiera Dreszczowca” w Och-Teatrze
„Sometimes you win, sometimes you learn” – o doświadczaniu, doświadczeniach i pokorze.
Pozwól sobie na odrobinę magii – recenzja spektaklu „Duch Pikadora. Powrót legendy” w Och-Cafe
Za szkłem – recenzja spektaklu „Lekcja” w Teatrze Mazowieckim
Lipiec 2015
Czerwiec 2015
Maj 2015
Kwiecień 2015
Marzec 2015
Luty 2015
Styczeń 2015
Grudzień 2014
Listopad 2014
Październik 2014
Wrzesień 2014
Sierpień 2014
Lipiec 2014
Czerwiec 2014
Maj 2014
Kwiecień 2014
Marzec 2014
Luty 2014
Styczeń 2014
Grudzień 2013
Listopad 2013
Październik 2013
Wrzesień 2013
Sierpień 2013
Lipiec 2013
Czerwiec 2013
Maj 2013
Kwiecień 2013
Kopiowanie, rozpowszechnianie tekstów, zdjęć, grafik oraz kopiowanie, rozpowszechnianie i publiczne odtwarzanie plików audio-wideo opublikowanych na stronie http://krytykat.wordpress.com jest dozwolone jedynie pod warunkiem uzyskania wcześniejszej zgody właściciela serwisu.
Strona Krytykat używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com . The Chateau Theme .
Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.